BIP Września

Technologia google logo wewnętrzna
Strona Główna . . Baza dokumentów . Rejestr zmian . Dostęp do informacji . Statystyki . Kontakt . . . .
Statystyki   »
stronę odwiedziło osób:
12807020
ostatnia aktualizacja BIP'u:
17-09-2019
Portal - Akty prawne i protokoły
Protokół nr II z posiedzenia Komisji Skarg, Wniosków i Petycji z dnia 24 kwietnia 2019 r.

 
Protokół nr II
z posiedzenia
Komisji Skarg,Wniosków i Petycji
z dnia 24 kwietnia 2019 r.


Pkt 1
Przewodniczący Komisji Skarg,Wniosków i Petycji, radny Włodzimierz Wawrzyniak o godz. 13.00 otworzył posiedzenie Komisji. Zgodnie z listą obecności w posiedzeniu uczestniczyło 4 członków Komisji (załącznik nr 1).


Uczestnicy posiedzenia niebędący członkami Komisji:
Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września;
Mirosław Morawski, komendant Straży Miejskiej;
Arleta Kretkowska, przedstawiciel mieszkańców;
Anita Grabarek, młodszy referent w Biurze Rady;
Agnieszka Kasprzak, samodzielny referent w Biurze Rady;
Mieszkańcy gminy;
Media;


Pkt 2
Przewodniczący Komisji Skarg,Wniosków i Petycji, radny Włodzimierz Wawrzyniak przedstawił porządek obrad posiedzenia komisji (załącznik nr 2).


  Porządek obrad


1. Otwarcie posiedzenia.
2. Rozpatrzenie petycji w sprawie darmowej sterylizacji i kastracji zwierząt w tym psów i kotów posiadających właścicieli.
3. Wolne głosy i wnioski.
4. Zakończenie posiedzenia.

 
                                                                                          
Pkt 3
Przewodniczący Komisji Skarg,Wniosków i Petycji, radny Włodzimierz Wawrzyniak poprosił Arletę Kretkowską, przedstawiciela mieszkańców  o odczytanie petycji (załącznik nr 3).

Arleta Kretkowska, przedstawiciel mieszkańców powiedziała, że w roku 2018 wraz z Panią Antosik były na spotkaniu z Zastępcami Burmistrza Miasta i Gminy Września z prośbą o dotacje w kwocie ok. 20 tys na sterylizacje dla psów które posiadają właścicieli, ponieważ ten problem jest olbrzymi. Wyjaśniła, że  odniosły wrażenie że Burmistrzowie zrozumieli ten problem i przychylnie się do tego ustosunkują. Niestety okazało się że dotacja nie zostanie przyznana, w związku z tym współpracuje ze schroniskiem do którego jeździ już 4 miesiące, ponieważ usłyszała, że w schronisku są tylko stare psy, którym nic nie jest potrzebne. Powiedziała, że czytała o wielu innych schroniskach jak gminy dbają o swoje zwierzęta, ponieważ są to istoty, które żyją i czują i jej zdaniem nikt z zebranych dobrowolnie nie oddałby swego pupila do Wrzesińskiego schroniska. Są to psy siedzące w klatkach, które nie mają szans na adopcję a kontakt z człowiekiem minimalny raz w tygodniu oraz, że ten problem na terenie gminy jest bardzo duży. 


Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że na temat sterylizacji odbyło się spotkanie i im bardziej zagłębia się w temat i poznaje się dane szczegóły, zbierane przez dłuższy okres czasu oraz z doświadczeń innych gmin to wyciąga się konkretne wnioski. Powiedział, że nie zgadza się z tezą, o sterylizacji lub kastracji psów i kotów w darmowym programie gminnym jak twierdzą wnioskodawcy jest jedynym skutecznym rozwiązaniem bezdomności zwierząt. Wyjaśnił, że dużo poważniejszy problem niż sterylizacja i kastracja znajduje się w zupełnie innym miejscu, czyli z braku szczepień przeciwko wściekliźnie. Z uzyskanej informacji od Powiatowego lekarza weterynarii, wynika że spora część właścicieli psów „właścicielskich” a nie „bezdomnych” nie szczepi ich przeciwko wściekliźnie, jest to dużo poważniejszy problem, ponieważ zagraża on potencjalnie wściekliźnie, która jest chorobą niebezpieczną  i śmiertelną. W Polsce problem występuje i szacuje się według rożnych opinii  w skali 1/3 lub wyższej wartości  psów właścicielskich czyli takich, które posiadają swojego właściciela, mają swój dom oraz z różnych powodów nie są szczepione to problem jest dużo poważniejszy i  niebezpieczny dla ludzi. Tego  problemu nie da się przezwyciężyć bez ewidencji psów czyli poprzez czipowanie, które w polskim prawie nie jest obowiązkowe a które pomogłoby gminą z wielu powodów. Poinformował, że przepisy są już przygotowywane od dłuższego czasu i nie wiadomo czy wejdą one  w życie, jeśli nie zostaną wprowadzone systemowo to gmina może się zastanowić czy na terenie powiatu samodzielnie nie wypracować takiego systemu. Powiedział, że nie wiadomo ile takich psów znajduje się w na terenie gminy, a także, że gmina uzyskała informacje od Powiatowego Inspektora Weterynarii na temat ilości zaszczepionych psów na terenie Gminy Września - w roku 2018 w ilości 4.882 psów. Przy założeniu że jeszcze 1/3 psów nie została zaszczepiona, to z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że na terenie gminy znajduje się między 6 a 7 tys. psów .  Powiedział, że na terenach wiejskich biega dużo niedopilnowanych przez właściciela psów, które biegając po ulicy stwarzają poważne niebezpieczeństwo dla dzieci chodzących do szkoły oraz stwarzają zagrożenie dla kierowców, które mogą stać się przyczyną wypadków drogowych. Wyjaśnił, że poczucie odpowiedzialności, ewidencja, uporządkowanie spraw związanych z posiadaniem psa jest punktem wyjścia do tego aby odnieść sukces w sprawie problemu biegających i „wałęsających się” psów. Z wieloletniego doświadczenia wrzesińskiego schroniska wynika, że większość psów, która trafia do schroniska posiada swoich właścicieli i z powrotem do nich trafia, jest tylko część takich psów,  gdzie z różnych powodów nie udaje się odnaleźć właściciela. Są to fakty i dane, które nie są odosobnionymi wnioskami dotyczącymi tylko Gminy Września i schroniska. Poinformował, że bez rozwiązania problemu podstawowego czyli ustalenia kto jest właścicielem jakiego psa i wzięcia za niego odpowiedzialności, jest to większe niebezpieczeństwo i problem. W konsekwencji tego jeśli gmina miałaby wydawać publiczne pieniądze na prywatne psy, które posiadają swoich właścicieli to najlepszym rozwiązaniem byłoby czipowanie i szczepienie psów ponieważ wiąże się z tym ryzyko i zdrowie ludzi a nie sama kwestia sterylizacji. Wyjaśnił, że zabiegi sterylizacji i kastracji dla zwierząt, które trafiają do schroniska i są w okresie kwarantanny są przeprowadzane i nie ma przeszkód ponieważ po dwutygodniowym pobycie psa w schronisku gmina staje się właścicielem i za niego odpowiada. Gmina w skali roku przeprowadza ok 60 zabiegów, każdy właściciel psa może udać się do lekarza weterynarii i ponosząc koszty taki zabieg wykonać. Poinformował, że liczba psów w schronisku za rok 2017 i 2018 była podobna, stan na początek roku na poziomie ok 70 psów. Do schroniska trafia ponad 200 psów, w roku 2017 trafiło psów 226 a oddanych do adopcji lub które powróciły do swoich właścicieli było 207. W roku 2018 przywieziono do schroniska psów 208 a oddanych do adopcji lub do właścicieli 184, są to dane z ewidencji schroniska. Powiedział, że nie jest zwolennikiem aby gmina finansowała z funduszy gminnych właścicielom psów i kotów tego rodzaju zabiegi oraz to, że w późniejszym czasie można wrócić do tego tematu. Rozwiązaniem innego problemu byłoby poczekać aż wejdą przepisy zobowiązujące czipowania psów i ich ewidencjonowania, gmina posiadając taką ewidencję będzie wiedziała ile jest psów i kto jest ich właścicielem, który będzie ponosił za niego pełną odpowiedzialność. Wyjaśnił, że zagłębiając się w ten temat, tym bardziej jest przekonany, że program kastracji i sterylizacji nie rozwiąże problemu.           


Radny Damian Staniszewski złożył wniosek o uznanie petycji za zasługującą na uwzględnienie (załącznik nr 4).


Przewodniczący Komisji Skarg, Wniosków  i Petycji, radny Włodzimierz Wawrzyniak poprosił radnego Damiana Staniszewskiego o odczytanie treści wniosku.
Radny Damian Staniszewski powiedział, że chciałby wskazać na raport Najwyższej Izby Kontroli pt: „Zapobieganie bezdomności zwierząt” w którym jest zapisane, że gminy muszą mieć konkretne zachęty do przeprowadzenia zabiegów kastracji lub sterylizacji zwierząt mających właścicieli i jako przykład jest wskazana Gmina Suchy Las czy Aleksandrów Łódzki. Poinformował, że NIK organizował konferencje poświęconą problemowi bezdomności zwierząt, gdzie wypowiedział się prezes NIK  Krzysztof Kwiatkowski, który wskazał, że upowszechnienie zabiegów kastracji lub sterylizacji  zwierząt wszystkich przebywających w schroniskach oraz posiadających właścicieli jest wielokierunkowym działaniem profilaktycznym, które jest na kierunkowane na obniżenie współczynnika bezdomności zwierząt na terenie jednostek samorządu terytorialnego najniższego  szczebla na terenie Rzeczpospolitej. Poinformował, że w artykule periodyku Kontrola Państwowa w wydaniu styczeń/luty 2017 roku autorstwa Marka Skorupskiego pt: „ Zapobieganie bezdomności zwierząt” w którym również wskazano, że wyniki ostatniej kontroli Najwyższej Izby Kontroli wykazują, że właściwym środkiem zaradczym jest wielokierunkowe zapobieganie obejmujące konsekwentną  kastrację i sterylizację w schroniskach oraz zachęcanie do wykonywania tych zabiegów u zwierząt mających właścicieli w których, także znajdują się dane gmin, które wprowadziły te projekty. Powiedział, że w literaturze obcojęzycznej w której również jest wskazane, że wprowadzenie takich programów przyczynia się do obniżenia zjawiska bezdomności zwierząt oraz że skorzystano z materiałów np. z Gminy Tarnowa Podgórnego, gdzie taki program funkcjonuje w programie opieki nad zwierzętami bezdomnymi a także skorzystano z danych Gminy Nekla, która jest sąsiednią gminą i posiada taki program. Gmina Nekla udostępniła dana jakie są to koszty i ile osób korzysta z tego programu. Wyjaśnił, że po zapoznaniu się z wszystkimi materiałami naukowymi, prawnymi oraz jednostek specjalistycznych, gmina powinna zastanowić się nad przyjęciem tego programu, jako element walki z bezdomnością zwierząt. Poinformował, że we wszystkich działaniach zbierania materiałów uczestniczyła Pani prof. Hanna Mamzer biegła sądowa z zakresu dobrostanu zwierząt oraz weterynarzem, która może przekazać dużo ciekawych wiadomości na ten temat. Poprosił Przewodniczącego Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, radnego Włodzimierza Wawrzyniaka o udzielenie głosu  Pani prof. Hannie Mamzer.


prof. Hanna Mamzer wyjaśniła, że jest technikiem weterynaryjnym oraz biegłym sądowym przy Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Poinformowała, że materiały, które wskazał radny Damian Staniszewski są to materiały merytoryczne a na szczególną uwagę wskazują raporty NIK, która najwyższą wagę przykłada do zapobiegania bezdomności zwierząt. Powiedziała, że w argumentacji  Karola Nowaka, zastępcy Burmistrza Miasta i Gminy Września, pojawiły się wątki, które są bardzo ważne ale dotyczą kilku spraw naraz. Wyjaśniła, że trzeba rozdzielić dwa obszary działania, które samorząd może realizować a jednym z nich jest obowiązek obligatoryjnej kastracji i sterylizacji zwierząt w schroniskach oraz druga możliwość to kreowanie postaw obywatelskich wśród mieszkańców, która  stwarza szerokie spektrum oddziaływania. Ustawodawca wskazał, że można zrealizować programy edukacji, programy trwałego znakowania czyli „czipowanie” oraz programy sterylizacji i kastracji zwierząt właścicielskich. Powiedziała, że najtrwalszym efektem jest edukowanie społeczności  i mieszkańców, która psychologicznie nie pozostawia żadnych wątpliwości, jest to proces bardzo długotrwały na którego efekty, będzie trzeba poczekać wiele lat. Źródła polskiej jak i zagranicznej weterynarii stwierdzają, że jedyną metodą w chwili obecnej, w sprawie regulowania bezdomności zwierząt i zapobieganie jej jest sterylizacja i kastracja zwierząt. Poinformowała, że w Polsce trwają dyskusje, czy to wykonać lub nie. Podała za przykład Stany Zjednoczone, gdzie zastanawiają się w jakim wieku ma zostać to wykonane, czy poddawać już szczenięta gonadotektomi, gdzie zabiegi wykonywane są bardzo wcześnie. Powiedziała, że petycja dotyczy obszaru w którym gmina ma możliwości aby kreować pewne postawy. Wyjaśniła, że w Polsce problem wścieklizny nie istnieje i że w roku 2017 zanotowano 10 przypadków wścieklizny, są to dane z Życia Weterynaryjnego, które jest profesjonalnym źródłem oraz że rezerwuarem wścieklizny jest lis u którego zanotowano wściekliznę raz u nietoperza osiem razy w różnych miesiącach oraz jeden raz u kota, podkreślając raz jeszcze, że problem wścieklizny w Polsce  nie istnieje i nie ma takiego problemu jak w Norwegi, gdzie wścieklizna jest chorobą, która dziesiątkuje zwierzęta a temat trzeba monitorować. Działania zapobiegania bezdomności zwierząt są ofertą gminy, które dla społeczności lokalnej mają duże znaczenie. Przedstawiła dane statystyczne z Gminy Nekla, które są miarodajne i bardzo budujące oraz przedstawiła ile osób korzysta z „darmowych” programów sterylizacji i kastracji są to dane, które dokładnie odzwierciedlają strukturę społeczną w tej gminie tzn. połowa ludzi, która korzysta mieszka w mieście a druga połowa to ludzie mieszkający na wsi, więc rozkłada się to po połowie. Gmina Nekla jest małą gminą a program działa, jest wykorzystywany do końca, czyli corocznie przeznaczone środki przez Radę na zapobieganie bezdomności są w ten sposób wyczerpywane. Wyjaśniła, że w tym programie chodzi o umożliwianie osobom, które posiadają zwierzęta sterylizacje ale celem tego jest zapobieganie bezdomności. Powiedziała, że warto na ten temat zwrócić uwagę, ponieważ inaczej ukierunkowuje argumentacje dotyczącą oferowania tych programów.                                                              

Radny Bogdan Nowak powiedział, że problem bezdomności psów, rejestrowanych jako bezdomne w schronisku,  jest marginalny, jeśli chodzi o kilkanaście sztuk zwierząt w ciągu roku i ta liczba nie wzrasta. Wyjaśnił, że trudno zgodzić się z argumentem, że ma to zapobiegać wzrostom kosztów utrzymania bezdomnych zwierząt w schronisku, itd.,  oraz że argument jest chybiony. Poinformował, że również rozmawiał z kilkunastoma mieszkańcami Wrześni i w żadnych z tych rozmów petycja nie znalazła pozytywnej opinii, ponieważ wszyscy mieszkańcy twierdzili, że jeżeli ktoś jest odpowiedzialnym człowiekiem i kupuje sobie zwierze domowe np. psa, kotka, to musi być świadomy tego, że wiążą się z tym pewne obowiązki. Powiedział, że sterylizacja i kastracja są zabiegiem powszechnie dostępnym i każdy kto tylko się na to zdecyduje może to zrobić oraz że  żaden z mieszkańców podczas rozmowy nie zgadzał się na to, aby z jego podatków, „jego pieniędzy”, były finansowane zabiegi. Zakomunikował, aby uczyć ludzi odpowiedzialności za podejmowane decyzje, ponieważ jeśli zdecyduje się na zakup zwierzęcia to ma świadomość, że jeżeli będzie chciał to zrobić, to taki zabieg będzie kosztował, nie są to duże pieniądze w związku z tym jest to argument nieprzekonujący. Powiedział, że istnieje spora grupa zwierząt, która nigdzie nie jest rejestrowana a w Gminie Września od kilku lat nie ma już podatków od zwierząt, który kiedyś był, w związku z tym jeśli ktoś nie płaci podatków to środki może na tego typu zabiegi przeznaczyć. Jeżeli gmina ma dofinansowywać wszystkim chętnym sterylizację swoich „pupili” to kto będzie zajmował się ustalaniem, czy dany pies skierowany lub przyniesiony do przychodni weterynaryjnej jest lub nie z terenu Gminy Września a płacić gmina ma za wszystkie.                                 


Radny Bogdan Nowak złożył wniosek o negatywne zaopiniowanie petycji w sprawie darmowej sterylizacji i kastracji zwierząt w tym psów i kotów posiadających właścicieli (załącznik nr 5), załączył opinię Komisji Skarg, Wniosków i Petycji  w wyżej wymienionej sprawie z wnioskiem o nieuwzględnienie wyżej wymienionej petycji (załącznik nr 6) oraz projekt uchwały Rady Miejskiej w sprawie  wyżej wymienionej petycji za nie zasługująca na uwzględnienie (załącznik nr 7).

prof. Hanna Mamzer zapytała  radnego Bogdana Nowaka, czy orientuje się jaki jest koszt realizacji sterylizacji u psa i kota?

Radny Bogdan Nowak odpowiedział, że od 200 do 400 złotych.

prof. Hanna Mamzer powiedziała, że przy średniej krajowej to jest 10% zarobku osoby, są to wygórowane kwoty oraz że radny nie przedstawił listy osób, które negatywnie wypowiedziały się w sprawie petycji. Poinformowała, że w Polsce nie przeprowadza się statystycznych analiz kto korzysta z tego programu jak one są wykorzystywane. Powiedziała, że jest biegłym sądowym i widziała jak ludzie traktują swoje zwierzęta i to nie jest tak, że wszyscy są odpowiedzialni i świadomie wybierają, kupują i troszczą się a one wszystkie śpią na „poduszkach”.

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że trudno jest się odnieść do zarzutu, że odnosimy się do świata idealnego, nie jest to argumentem i stawianie zarzutu, że ktoś się wypowiada i nie przedstawia swojej kontr petycji, jest nieprzekonujące, ponieważ Radny ma obowiązek wykonując swój mandat nie tracić kontaktu z mieszkańcami i jeśli rozmawia to nie oznacza, że każda rozmowa musi być zakończona pismem, petycją czy podawaniem nazwisk. Wyjaśnił, że NIK nie stwierdziła w raporcie, że gminy mają obowiązek wspierania tego rodzaju działań, gdyż stwierdziła, że chodzi o zmianę przepisów, która nastąpiła w 2017 roku i stworzyła możliwość a nie obowiązek współfinansowania tego rodzaju zabiegów. Raport nie został napisany, wygenerowany w oparciu o bezpośrednie kontrole inspektorów NIK-u w Schroniskach, tylko zebrane skatalogowane informacje. Przepisy, które zmieniły się w roku 2017 dają prawo samorządom aby współfinansować tego rodzaju działania, natomiast nie tworzą absolutnie takiego obowiązku. Powiedział, że co do podatku od posiadania psów i kwestii finansowej to maksymalna stawka tego podatku, która od wielu lat w Gminie, mogłaby a nie funkcjonuje wynosi ok. 123 zł. rocznie, co nie jest dokładnym kosztem co do tego rodzaju zabiegu. Odnosząc się do potencjalnych  dochodów mieszkańców, wyjaśnił, że jest to istotna kwota, która pozostaje w budżecie oraz jeśli właściciel dba o swojego psa lub kota, kupując mu karmę, smakołyki i inne rzeczy, to wie jaki jest to koszt. Porównując koszty codziennego utrzymaniem psa np. wyżywienia, szczepienie to  koszty sterylizacji nie są rujnującym system kosztem, choć jest to nie mała kwota. Powiedział, że jest zwolennikiem aby odpowiedzialność za swoje zwierzęta ponosił przede wszystkim właściciel oraz żeby gmina nie była traktowana jako podmiot, który ma za wszystkich rozwiązywać wszystkie problemy. Wyjaśnił, że gmina powinna wspierać różnego rodzaju działania na różnych polach ale nie zastępować i ponosić za właścicieli odpowiedzialności za ich życie, decyzje, zwierzęta, itd…

Bartosz Wilczyński, mieszkaniec Wrześni zapytał  Karola Nowaka, zastępce Burmistrza Miasta i Gminy Września, czy zna wielu ludzi, którzy kupili psa z koncesjonowanej hodowli FCI?

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września odpowiedział, że sam posiada psa z hodowli z rodowodem. 

Bartosz Wilczyński, mieszkaniec Wrześni zapytał ile osób kupuje psy z takiej hodowli?

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września odpowiedział, że nie posiada takich danych jak Pan  Bartosz Wilczyński, mieszkaniec Wrześni.

Bartosz Wilczyński, mieszkaniec Wrześni powiedział, że więcej psów jest z pseudo hodowli, które pojawiają się przez to, że ludzi nie stać na sterylizacje i jeżeli jest to wysoki koszt to zostawiany jest on na sam koniec w kwestii właściciela. Wyjaśnił, że rozmowa toczy się o wprowadzeniu możliwości, która można analizować np. od wysokości zarobków lub zasobów danej rodziny i taka miałaby pierwszeństwo a nie korzystaliby mieszkańcy, których na  to stać. Zapytał, czy mogłaby być taka możliwość?

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września odpowiedział, że może zostać stworzony każdy system, np. od dochodów, od ilości psów, itd…, ale zgodnie z prawem.                                            
          
Bartosz Wilczyński, mieszkaniec Wrześni zapytał, dlaczego zabraniać takiej możliwości?

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września odpowiedział, że gmina nie zabrania i może Pan wysterylizować swojego psa.        
      
Bartosz Wilczyński, mieszkaniec Wrześni powiedział, że jego pies jest wysterylizowany, ponieważ wziął go ze schroniska. 

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że Bartosz Wilczyński, mieszkaniec Wrześni, jest dowodem na to, że taka możliwość jest i nikt nikomu tego nie zabrania, natomiast nie ma powodu aby gmina finansowała niektórym mieszkańcom, takie zabiegi dla zwierzaków z pieniędzy publicznych.

Bartosz Wilczyński, mieszkaniec Wrześni powiedział, że nie uważna tego w żaden sposób za „sponsoring”, jest to wprowadzenie tylko możliwości, jeżeli Nekla wprowadziła taki system to dlaczego Gmina Września nie może.

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września odpowiedział, że sprowadza się to do realnych prawdziwych pieniędzy i można to nazywać możliwościami ale w efekcie końcowym sprowadza się to do tego, że mieszkaniec pójdzie do jakiegoś lekarza weterynarii a gmina będzie miała zapłacić część lub całość jak jest wnioskowane dla tego zabiegu. Jest to skutek finansowy i gmina musi posiadać przeznaczone na to środki finansowe.

Bartosz Wilczyński, mieszkaniec Wrześni powiedział, że gmina przedstawiła przykład statystyki, że rocznie 206 psów jest przyjmowanych a 184 adoptowane, czyli w ciągu roku, przez cały ten okres nie są ponoszone koszty za 184 psy, które idą do adopcji. Wyjaśnił, że jest to możliwość, która ma przyczynić się do tego aby tych psów było mniej.  

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że w złożonej propozycji nie widzi rozwiązania problemu, dostrzega problem w innym miejscu, czyli w tym, że prawo wymusi i wprowadzi system czipowania, czyli ponoszenia odpowiedzialność za swojego psa oraz będzie możliwość porównania ewidencję z listą psów zaszczepionych i wyłapać przypadki psów nie zaszczepionych, ponieważ argument że w gminie nie ma wścieklizny, jest nieprzekonujący.           

Bartosz Wilczyński, mieszkaniec Wrześni powiedział, że argument pana Przewodniczącego, że Gmina Września mogłaby szczepić psy, które nie należą do gminy. Wyjaśnił, że z tym psem przyjdzie jego właściciel, który okazałby się dowodem osobistym potwierdzając, czy należą do Gminy Września.

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że może przywieźć 10 psów z Pyzdr, 15 z Nekli, 10 z Miłosławia i okaże się dowodem z adresem zameldowania w Gminie Września. Zapytał Pana Bartosza Wilczyńskiego, jak to zweryfikuje?

Bartosz Wilczyński, mieszkaniec Wrześni odpowiedział, że Pan Burmistrz będzie miał zarejestrowaną  książeczkę na wszystkie te psy, na swój adres.

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że gmina będzie musiała za to zapłacić.

Radny Damian Staniszewski powiedział, że chciałby odnieść się do wypowiedzi  radnego Bogdana Nowaka, że problem bezdomności zwierząt w Gminie Września nie jest takim marginalnym, jak pokazują liczby oraz że radny rozmawiał z mieszkańcami, gdzie tak samo rozmawiali wnoszący petycje, czyli 612 osób. Wyjaśnił, że przedstawiciele mieszkańców oraz strona społeczna przedłożyła argumenty naukowe z instytucji, które nie są instytucjami jakiś mieszkaniec, ktokolwiek jako osoba fizyczna, prywatna. Powiedział, że jest to wiedza zobiektywizowana, której nie można przeciwstawiać w wiedzy subiektywnej wytworzonej w rozmowach, ponieważ w kulturze zachodnio europejskiej są jakieś standardy. Wskazał, że niesłusznie imputuje się, że wnoszący petycje chcą aby wszystkim chętnym wysterylizować te zwierzęta. Wnoszący wykazują dobrą wole i wskazują w swojej petycji, że zostawiają gminie luz decyzyjny, czyli tym samym dają sygnał, że to gmina ma podjąć decyzję i zainicjować ten program i jakoś go rozwijać. Powiedział, że nie musi to być od początku wszyscy chętni, może być to na początek 10 tys zł., jak wnosił wcześniej Projekt Września lub 20 tys zł. ale żeby zacząć coś w tej materii robić. Wyjaśnił, że kwestia argumentów naukowych, które przedkładała Pani prof. Hanna Mamzer oraz strona społeczna nie jest kwestią wierzyć lub nie, ponieważ argumenty naukowe i wiedza  zobiektywizowana w naszej kulturze nie podlegają wierzeniu albo niewierzeniu tylko obalaniu na zupełnie innych płaszczyznach i poziomach funkcjonujemy w tym aspekcie.

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że swoją opinie wypracował na zupełnie obiektywnych danych z gminy i nie tylko z gminy oraz żeby w dyskusji unikać emocjonalnych argumentów, ponieważ nie są to argumenty, które w tym momencie powinny ważyć. 

Radny Bogdan Nowak powiedział, że każdy ma prawo do własnego zdania i wyrażania opinii w związku z tym na tym opiera swoje stanowisko a drugą rzeczą są liczby, które dotyczą schroniska,  są konkretne i nie ma żadnego powodu aby w nie nie wierzyć.

Radny Jarosław Graczyk powiedział, że problem jest mu bardzo bliski, ponieważ był właścicielem „pieska” a obecnie jest współwłaścicielem poznańskiego psa, który został wyciągnięty ze stodoły w gospodarstwie. Wyjaśnił, że pies zostałby poddany kastracji i po wysłuchaniu wszystkich przedmówców, argumentów, liczb, cyfr, jest w tym wszystkim dużo racji. Powiedział,  że aby podejść do tego rozsądnie, poważnie to trzeba stworzyć program, plan działania, gdzie należałoby zacząć od ewidencjonowania psów, czyli czipowania dlatego że 20 tys zł. zgłaszane prze Panią Arletę Kretkowską sytuacji nie uzdrowi i na pewno nie uratuje. 


Arleta Kretkowska, przedstawiciel mieszkańców powiedziała, że kwota ta coś zapoczątkuje.

Radny Jarosław Graczyk powiedział, że w związku z powyższym jako właściciel i współwłaściciel psa, akceptuje argumenty dwóch stron i trzeba rozsądnie do tego podejść aby wypracować pewną koncepcję i nad tym się „pochylić”, nie odrzucać petycji, projektów mieszkańców.  

Arleta Kretkowska, przedstawiciel mieszkańców powiedziała, że mieszkańcy wnoszą o pewne rzeczy, dlatego że w Gminie Września w tym kierunku nic się nie dzieje. Posiadają przykłady innych gmin, które robią kompleksowe, mniej kompleksowe sterylizacje, czipowanie, cokolwiek  a w Gminie Września jest tylko schronisko. Wyjaśniła, ze to co gmina wydaje na schronisko również na opieką nad bezdomnymi kotami  i po rozmowach z ludźmi, którzy zajmują się nimi to gmina dostarcza pokarm z którego większość nie korzysta, ponieważ jest on najgorszej jakości. Powiedziała, że 612 osób i zebrałoby się jeszcze więcej, którzy zgadzają się z tym że w gminie jest problem bezdomnych zwierząt. Wyjaśniła, że nie chodzi o to żeby gmina musi wszystkim wysterylizować psy i koty, ponieważ uważa, że jeśli kogoś stać na psa i dobry pokarm to na własny koszt  go wysterylizuje. Powiedziała, że odnosząc się do biegających psów na wsiach to po „odłowieniu” i umieszczeniu w schronisku trzeba wyznaczyć wysokie kary za takiego psa a środki będą przekazywane na schronisko. 


Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że gmina powinna egzekwować wysokie kary od właścicieli psów, którzy powinni poczuwać się do obowiązków związanych z tym, że go posiadają. Wyjaśnił, że gdyby zostało zmienione prawo to ewidencje oraz czipy pojawiłyby się jako obowiązkowe a ryzyko poniesienia jakichkolwiek konsekwencji z tym, że nie zostało zadbane o psa, będzie większe lub graniczące z pewnością, że będą te konsekwencje to rozwiązałoby duża część problemu przedstawionego w petycji. Powiedział, że jest przekonany do czipowania i rozwiązania uszczelnienia systemu szczepień psów oraz że prawo powinno się zmienić. Poinformował, że o jakości karmy dla kotów ma inną informację oraz że osoby pobierają tak duże ilości karmy, że można mieć wątpliwości czy o ten cel chodzi, natomiast jeśli miałby ktoś jakiekolwiek uwagi to zawsze może zgłosić się do gminy. Powiedział, że przekonany jest do szczepień i czipowania a nie do tego aby gmina ponosiła koszty zabiegu sterylizacji i kastracji. Wyjaśnił, że gdy zmienią się przepisy, zmieni się sytuacja, ponieważ pojawią się nowe rzeczy, czyli ewidencja to wtedy warto wrócić do rozmów i zobaczyć jak ta sytuacja wygląda.

Mirosław Morawski, komendant Straży Miejskiej powiedział, że chciałby odnieść się do uwagi Pani Arlety Kretkowskiej, że „nikt pewnie nie chciałby oddać psa do schroniska” uważa, że nie zna takiego schroniska w którym psu będzie lepiej niż w domu, ponieważ schronisko jest zawsze porażką dla psa, który musi tam trafić. Wyjaśnił, że umieszczenie psa i zamknięcie w schronisku i od czasu do czasu wyprowadzenie na spacer, jeśli w schronisku jest po 10 psów jest to łatwiej a trudniej jeśli mają po 200, 300, 400 lub 500. Powiedział, że mimo, że jest to porażka to dobrze, że takie schronisko jest, ponieważ gdy się znajdzie bezpańskiego lub bezdomnego psa to można go gdzieś utrzymać i zadbać o niego. Poinformował, że ważnym problemem jest czipowanie, ponieważ, gdyby wszyscy posiadali taką wiedzę, ile takich psów jest we Wrześni, jakie są to psy w jakich warunkach żyją, gdzie takie informacje można by było uzyskać przy ankietowaniu, czipowaniu. Wyjaśnił, że do problemu można by było podejść w sposób całościowy i stworzyć program wieloletni, czego miałby dotyczyć oraz informacje jak się właściciele zdecydują czy kastrować i sterylizować swoje zwierzęta, w jakim wieku, itd…, które byłoby dobrym rozwiązaniem oraz przeznaczenie przez gminę 10 tys zł. i powiedzenie, że jest coś w tej sprawie robione to nikogo by nie zadowoliło i stwierdzone, że mogłaby być przeznaczona większa kwota.

Arleta Kretkowska, przedstawiciel mieszkańców powiedziała, że gmina patrzy że to 10 tys zł. i co to za suma, itd…, ale ta kwota w perspektywie wysterylizowanych suk, które będą miały taką a nie inną ilość szczeniaków przez lata i uważa, że jest to już dużo.

Mirosław Morawski, komendant Straży Miejskiej powiedział, że jeśli gmina miała by się do tego przygotować to warto wytypować psy, które byłyby sterylizowane, że będą to młode suki i wszyscy, którzy posiadają psy, ponieważ ich rozrodczość byłaby ograniczona maksymalnie na kilkanaście lat oraz czy nie warto wejść w program i „celować” w najbardziej potrzebujące grupy i jeżeli jest to problem wsi to miałby dotyczyć tylko wsi, jeżeli miasta to miasta. Wyjaśnił, że są takie gospodarstwa, które posiadają po kilka psów to znaczy, że jest tam problem ponieważ szczenią się i nie wiadomo co się z nimi dzieje. Powiedział, że łatwiej byłoby na tym pracować, gdyby gmina posiadała taką pełną informację dlatego zwraca uwagę na czipowanie, które jeżeli byłoby prawnym przymusem i byłyby konsekwencje to łatwiej byłoby przeprowadzić ten program a natomiast, jeśli gmina ogłosiłaby, że czipuje za darmo to wiele osób mogłoby gminie nie zaufać. Wyjaśnił, że program rządowy odgórnie nakazujący czipowanie, byłby dobrym rozwiązaniem. 

Dorota Hałas, mieszkanka Wrześni  poinformowała, że brała udział w zbiórce podpisów pod petycją gdzie ludzie z chęcią składali podpisy. Powiedziała, że gmina stawia swoje tezy, które argumentuje bardzo mocno oraz wnoszący petycje, którzy posiadają także argumenty dosyć mocne ale chodziłoby o osiągnięcie jakiegoś kompromisu. Wyjaśniła, że wspomniany przez burmistrza program czipowania jest świetnym pomysłem i jeśli by się wydarzyło to dobrze, natomiast w oczekiwaniu na to co się wydarzy, być może będzie decyzja, że rząd nie podejmie takiej decyzji pozytywnej dla gminy a jeśli podejmie to na przełomie 2 lub 3 lat. Powiedziała, że w oczekiwaniu na tą decyzje gmina mogłaby podjąć pierwsze kroki, skoro inne gminy decydują się na coś takiego i to się sprawdza. Wyjaśniła, że mieszkańcy korzystają z wszystkiego co jest darmowe, mogłoby to pomóc w ograniczeniu bezdomności zwierząt. Zaproponowała aby gmina wraz z wnoszącymi petycje podczas konsultacji wypracowała pozytywną decyzje, która zainicjuje rozpoczęcie prac,  że będzie przeznaczone 10 tys zł. a po jakimś czasie będą sprawdzone efekty, które może okażą  się  ograniczą bezdomność zwierząt oraz że gmina będzie miała mniejszy problem w schroniskach. Powiedziała, że program czipowania jeszcze nie rozwiąże tematu, ponieważ bezdomność jest, była i będzie. Poinformowała, że jeśli nie zostaną wcześniej podjęte odpowiednie środki, kroki tak jak to robią inne gminy, ponieważ widzą ten problem a Gmina Września, jest bardzo bogatą gminą, nie jest biedną gminą, która nie ma pieniędzy i chodziłoby o taki początek oraz osiągnięcie kompromisu pomiędzy gminą a wnoszącymi petycje.

prof. Hanna Mamzer powiedziała, że radni wspomnieli, że w jakiś sposób ten program trzeba by było zacząć oraz jakoś tych ludzi trzeba by było edukować. Zapytała, jak i od czego można by było zacząć?

Beata Nowak, Stowarzyszenie „Psi-jaciel” powiedziała, że przysłuchując się wypowiedzi dwóch stron, podziela zdanie władz, ponieważ jest to proces długotrwały i bardzo kosztowny ale „całym sercem” jest za petycją. Wyjaśniła, że codziennie są telefony o udostępnienie szczeniąt na profilu stowarzyszenia aby szczeniaki znalazły dom i nie trafiły do schroniska a dane się rozmywają, ponieważ mieszkańcy działają na własną rękę za pośrednictwem stowarzyszenia. Powiedziała, że koszty leczenia parwowirozy u szczeniąt, które ponosi gmina wynosi ok. 1.000,00 zł., gdzie kastracja psów to koszt ok. 150,00 zł. oraz że dwa szczeniaki są leczone poza granicami Wrześni a ostatni rachunek jaki otrzymało stowarzyszenie za leczenie na jednego szczeniaka wyniósł  1.086,00 złotych.

prof. Hanna Mamzer powiedziała, że bardzo dużym problemem są koty. Poinformowała, że kotka, która jest niewysterylizowana w okresie 4 lat przy trzech miotach rocznie po 4 kocięta a połowa z tego to są kotki to taka kotka po 4 latach daje 512 kociąt. Wyjaśniła, że są to problemy, ponieważ są to zwierzęta roznoszące toksoplazmozę, która jest chorobą wysoce problematyczną w szczególności dla kobiet w ciąży. Powiedziała, że koty roznoszą zarazki wszędzie i jeśli jest mowa o zapobieganiu bezdomności zwierząt to było mówione o psach jak i o kotach oraz że psy są problemem marginalnym, ponieważ jest to kontrolowane oraz, że nikt nie jest w stanie powiedzieć, ile w gminie jest kotów.

Radny Damian Staniszewski powiedział, że chciałby poprosić tak jak powiedziała Pani Dorota Hałas, żeby przychylić się do tej petycji i tym samym wyjść naprzeciw oczekiwaniom społecznym, które są wokół tego stworzone. Wyjaśnił, że tyle osób angażuje się w działania wolontariackie na rzecz wrzesińskiego schroniska np. Stowarzyszenie „Psi-jaciel”, mnóstwo nieformalnych oraz bardziej formalnych  grup i trzeba to docenić, zacząć wprowadzać program, zobaczyć co się wydarzy w tym aspekcie. Powiedział, że jest bardzo rad, że pomimo tak niedogodnej pory przyszło tylu mieszkańców i mogli zabrać głos oraz że nie można się odwrócić od tego „plecami” i nie dostrzec kwestii bezdomności zwierząt zarówno kotów jak i psów. Poprosił radnych aby wyjść naprzeciw i coś w tym aspekcie zadziałać oraz, żeby przychylić się do tej petycji.


Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, aby Radny Damian Staniszewski nie próbował tego antagonizować w sprawie rozpatrzenia tej petycji oraz, żeby nie wiązał jaki kto ma stosunek do Stowarzyszenia „Psi-jaciel”, ponieważ gminie współpracuje się dobrze ze stowarzyszeniem oraz czy ktoś jest za lub przeciw tej petycji w tej konkretnej sprawie, to wcale nie oznacza że jest przyjacielem lub przeciwnikiem działalności wolontariuszy schroniska lub kogokolwiek kto w tym temacie uczestniczy.    

Przewodniczący Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, radny Włodzimierz Wawrzyniak zamknął dyskusję i podziękował wszystkim zebranym za merytoryczną dyskusję i merytoryczne podejście do sprawy.

Przewodniczący Komisji Skarg,Wniosków i Petycji, radny Włodzimierz Wawrzyniak poddał pod głosowanie projektu uchwały radnego Damiana Staniszewskiego w sprawie uznania petycji za zasługującą na uwzględnienie (załącznik nr 4).


Komisja Skarg,Wniosków i Petycji w obecności 4 radnych, 2 głosami „za”, 2 głosami „przeciw”, plus głos „przeciw” przewodniczącego komisji,  0 głosów „wstrzymujących się”, negatywnie zaopiniowała wniosek radnego  Damiana Staniszewskiego.


Przewodniczący Komisji Skarg,Wniosków i Petycji, radny Włodzimierz Wawrzyniak poddał pod głosowanie projektu uchwały radnego Bogdana Nowaka w sprawie uznania petycji za nie  zasługującą na uwzględnienie (załącznik nr 7).


Komisja Skarg,Wniosków i Petycji w obecności 4 radnych, 2 głosami „za”, plus głos „za” przewodniczącego komisji, 2 głosami „przeciw”, 0 głosów „wstrzymujących się”, pozytywnie zaopiniowała wniosek radnego  Bogdana Nowaka.

           
Pkt 4
Radny Damian Staniszewski powiedział, że chciałby ponownie zaapelować o organizowanie spotkań Komisji w innych godzinach niż jest to godz. 13.00 tak aby jeszcze więcej mieszkańców Gminy Września mogło uczestniczyć w obradach i zabierać głos. Wyjaśnił, że ta pora jest niedogodna oraz zgłasza uwagę, gdzie chciałby wskazać, że członkiem komisji nie jest Burmistrz Miasta i Gminy Września, który niezależnie rozpatruje petycje, ponieważ doszło do sytuacji, że Burmistrz jest jednym z regularnych członków i obraduje wspólnie z komisją, jest to Komisja Rady Miejskiej, która wypracowuje stanowisko i przedkłada Burmistrzowi.              
 
Przewodniczący Komisji Skarg,Wniosków i Petycji, radny Włodzimierz Wawrzyniak wyjaśnił radnemu Damianowi Staniszewskiemu, że głosują tylko członkowie komisji.

Radny Damian Staniszewski powiedział, że jest Statut, który może zaraz przeczytać.

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września wyjaśnił, że nie czuje się członkiem Komisji Skarg,Wniosków i Petycji ani żadnej innej komisji Rady Miejskiej oraz że uczestniczy w obradach tylko tak jak, inni pracownicy urzędu, gdy radni muszą rozpatrzyć wniosek, petycje lub skargę, aby mieli możliwość skorzystania z informacji, wiedzy jaką posiada urząd. Zapewnił radnego, że nie uczestniczy w głosowaniu oraz że nie ma takiego pomysłu ani zamiaru oraz że komisja swobodnie głosuje co widać po wynikach głosowania.

Radny Damian Staniszewski powiedział, żeby Burmistrz nie suponował takich rzeczy oraz odczytał § 77f Statutu Gminy.  

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września wyjaśnił, że na komisję został zaproszony jako gość przez Przewodniczącego Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, radnego Włodzimierza Wawrzyniaka oraz podziękował zebranym za uwagę. 

 
Pkt 5
Wobec wyczerpania porządku obrad przewodniczący Komisji Skarg,Wniosków i Petycji, radny  Włodzimierz Wawrzyniak o godz. 14:27 zamknął posiedzenie komisji.
Protokół zawiera 17 ponumerowanych stron. Wszystkie załączniki znajdują się do wglądu w Biurze Rady Miejskiej w Urzędzie Miasta i Gminy we Wrześni.




Przewodniczący
Komisji Skarg, Wniosków i Petycji
/-/Włodzimierz Wawrzyniak


Protokolant
 /-/Anita Grabarek























Pdf
DRUKUJ
POWRÓT
ZGŁOŚ
NIEŚCISŁOŚĆ
Decyzja użytkownika w zakresie plików Cookie na niniejszej stronie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookie i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. W programie służącym do obsługi Internetu można zmienić ustawienia dotyczące plików cookie.Korzystanie z tego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookie oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.