BIP Września

Technologia google logo wewnętrzna
Strona Główna . . Baza dokumentów . Rejestr zmian . Dostęp do informacji . Statystyki . Kontakt . . . .
Statystyki   »
stronę odwiedziło osób:
13219988
ostatnia aktualizacja BIP'u:
10-12-2019
Portal - Akty prawne i protokoły
Protokół Nr III z posiedzenia Komisji Komunalno - Finansowej z dnia 13 marca 2019 r.

 
Protokół Nr III
z posiedzenia
Komisji Komunalno - Finansowej
z dnia 13 marca 2019 r.


Pkt 1
Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy o godz. 16:30 otworzył posiedzenie Komisji. Zgodnie z listą obecności w posiedzeniu uczestniczyło 7 członków Komisji (załącznik nr 1).


Uczestnicy posiedzenia niebędący członkami Komisji:
Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września;
Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września;
Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego;
Paulina Iglewska, referent Wydziału Podatkowego;
Anita Grabarek, młodszy referent w Biurze Rady;
Agnieszka Kasprzak, samodzielny referent w Biurze Rady;
Media;



Pkt 2
Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy przedstawił porządek obrad posiedzenia komisji (załącznik nr 2).



Porządek obrad


1. Otwarcie posiedzenia.
2. Przedstawienie porządku obrad.
3. Gospodarka Odpadami Komunalnymi na terenie Miasta i Gminy Września - omówienie i analiza materiałów dostarczonych członkom komisji.
4. Wolne głosy i wnioski.
5. Zakończenie posiedzenia.


Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy poprosił Tomasza Kałużnego, Burmistrza Miasta i Gminy Września lub osobę wyznaczoną przez niego do zaprezentowania Komisji wizji gospodarki odpadami komunalnymi na terenie Miasta i Gminy Września.


Pkt 3
Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy zaproponował, aby radny Ryszard Szwajca przedstawił swój rys historyczny na temat gospodarki odpadami komunalnymi.


Radny Ryszard Szwajca powiedział, że od połowy 2013 roku został wprowadzony system gospodarowania odpadami komunalnymi, który z założenia wynikającego z ustawy miał być samofinansujący się. W 2013 roku ustalono taryfy opłat, które obowiązują do dnia dzisiejszego. Wyjaśnił, że przez 2,5 roku, czyli do końca roku 2015 system funkcjonował bez zarzutów, oraz że Komisja Rewizyjna dokonała oceny funkcjonowania systemu gospodarki odpadami komunalnymi na terenie Miasta i Gminy Września w roku 2013. W sprawozdaniu wykonania Budżetu Gminy za ten rok, gdzie wpływy do budżetu  z tytułu opłaty śmieciowej wynosiły 2 529 376,00 zł a poniesione wydatki wynosiły 2 334 846,00 złotych. Poinformował, że system oraz koszty tego systemu, były niższe niż ustalone wpływy, funkcjonowało to tak, także w roku 2014 i 2015 a od roku 2016 z różnych przyczyn wydatki na obsługę systemu zaczęły wzrastać szybciej niż wpływy. Nadwyżki z lat 2014 i 2015 zaczęły maleć, ponieważ kupowano worki na odpady oraz inne rzeczy. Powiedział, że przy wprowadzaniu systemu na samym początku dodatkowo były poniesione koszty i  gmina przez dwa miesiące musiała kredytować gospodarkę śmioeciową, ponieważ środki od odbiorców zaczęły wpływać później. Wyjaśnił, że od roku 2016 wypracowana nadwyżka zaczęła maleć  i na dzień dzisiejszy  prawnie w roku 2018 zgodnie z przepisami Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 29 grudnia 2016 roku w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania frakcji odpadów, wprowadzono dodatkowe zadanie BIO, które dla gminy jest dodatkowym asortymentem oraz dodatkowym kosztem (z tego tytułu opłaty nie zostały podniesione), a gmina koszty ponosi. Poinformował, że dofinansowanie systemu, czyli podniesienie kosztów nie leży po stronie Gminy Września, opłata marszałkowska, która na przestrzeni 6 lat wzrosła bardzo wysoko od roku 2014 z 70 zł  na obecną chwilę do 170 zł, a w roku 2019 do 270 zł, są to przyczyny, na które gmina nie ma wpływu.


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września omówił funkcjonowanie systemu gospodarowania odpadami komunalnymi na terenie Miasta i Gminy Września (załącznik nr 3).

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że przed 1 lipca 2013 roku obowiązywała zasada, że gmina oddawała śmieci i musiała za to zapłacić, ponieważ cyt: „ktoś je zabrał i coś z nimi zrobił” zakładając, że nie zostaną one wywiezione do lasu tylko na wysypisko śmieci. Wyjaśnił, że w 2013 roku, kiedy wchodziła w życie nowa ustawa, w dużej mierze została ona wymuszona przez zobowiązania wynikające z członkostwa w Unii  Europejskiej. W związku z zasadami obowiązującymi, narzuconymi czy przegłosowanymi w Unii Europejskiej, jak zajmować się tymi śmieciami, państwo polskie musiało zastosować się przynajmniej w ilości  „śmieci zakopywanych w ziemi” do zapisów wynikających z dyrektyw unijnych. Dnia 1 lipca 2013 r. wszystkie obowiązujące dotychczas umowy między właścicielem posesji, a firmą która wywoziła śmieci, przestały obowiązywać. Z datą 1 lipca 2013 r. stały się one bowiem własnością gminy. Podkreślił, że mieszkaniec nie musi martwić się co dalej z tymi śmieciami się dzieje. Wcześniej, system tak jak każdy był niedoskonały.
Każdy administracyjnie powinien taką umowę na wywóz śmieci posiadać, ale zaskutkowało to pewnymi rzeczami: zniknęła konkurencja w wielu miastach, ponieważ wywozić śmieci może tylko jedna firma, ta która wygra w przetargu. Później zostało to zmienione i wprowadzono zasadę, tzw. zamówienia w spółce, w której gmina posiada całość udziałów, co było następstwem, że setki tysiące firm wywożących śmieci upadły. W każdym mieście została firma, która się tym zajmuje. System odpadów obejmuje nieruchomości zamieszkałe. Inne gminy, co jest wariantem dopuszczalnym, zajmują się również i wywożą śmieci z nieruchomości niezamieszkałych czyli firm, sklepów. W gminie Września został wybrany system nieruchomości zamieszkałych.
Wyjaśnił, że powstał program krajowy na obsługę wywozu śmieci, do którego powinien dostosowany być program wojewódzki, następnie powiatowy i gminny. Jednak na poziomie programu wojewódzkiego zostały narzucone miejsca lokalizacji śmieci. Mieszkańcy danej gminy w uchwale marszałkowskiej, zostali przypisani do miejsca, gdzie mogą zawozić śmieci, dokładniej gdzie gmina może zawozić śmieci (Regionalna Stacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych w Lulkowie położone w gminie Gniezno), co skutkuje tym, że gminy z dwóch powiatów musiały się zrzucić, trwało to co najmniej 10 lat. Po tych latach wybudowano instalację, która nie ruszyła 1 lipca 2013 r. z powodów technicznych, tylko w późniejszym terminie. Od tego momentu każdy śmieć musi trafiać do Lulkowa. URBIS sp. z o. o. jest firmą, która prowadzi różne inne działalności, a jednym z zadań, którym się zajmuje jest właśnie obsługa zadań w Lulkowie. Zakład ten posiada maszynę za kilka milionów zł, która segreguje samodzielnie śmieci. Ideą tego systemu jest, by jak najmniejsza liczba „końcowego śmiecia” trafiała do ziemi, które zakopywane są w Lulkowie na tym składowisku. Powinno się teoretycznie z tych zbiorów śmieci, które posiadamy w domach, wyciągać wszystkie plastiki, szkło, metal itp. żeby tych śmieci, które są zakopywane by było ich jak najmniej. Pomysł wydaje się w teorii nie do końca właściwy, ponieważ założenie było szczytne, ale nie do końca osiągalne. Wyjaśnił, iż Ministrowie, którzy się tym zajmują nie chcą tego słuchać. Faktem jest, że po 1 lipca 2013 r. stało się tak, że od tego momentu wszystkie śmieci są własnością gminy.

Radny Jarosław Kowalewski zapytał, jak są traktowane zakłady przemysłowe?

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że zależy od gminy, w 90% gmin w Polsce każdy sam musi podpisać umowę z firmą. Tylko z budynków zamieszkałych śmieci gminne stają się gminnymi. 

Wpływy: 12 miesięcy x liczba mieszkańców x stawka za osobę na miesiąc
85% segreguje śmieci  płacąc 10 zł na osobę, natomiast 15% nie segreguje płacąc 15 zł na osobę. Stawka ta obowiązuje od 1 lipca 2013 r.
W Polsce nie ma żadnego systemu, który byłby w stanie stwierdzić ile osób mieszka np. we Wrześni, w Warszawie a nawet w całej Polsce, ponieważ  inna jest liczba osób zameldowanych, inna liczba osób deklarujących opłatę za odpady, inna liczba mieszkańców składających PIT-a, głosujących w wyborach, każda liczba jest inna. Na dzień 31 grudnia 2018 roku w gminie zapisanych deklarujących osób jest ok. 43 tys., którzy w danym roku zapłaciliby za odpady, wtedy do budżetu gminy wpłynęłoby 6 02 650,64 złotych.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września omówił i przedstawił obrazowo koszt funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi na terenie Miasta i Gminy Września (załącznik nr 4).
Wyjaśnił, że koszty w gminie składają się z trzech rzeczy. Pierwszym kosztem, jest odbiór śmieci, którym w Gminie Września zajmuje się  PUK, po wygranym przetargu na 3 lata, gdzie za rok 2018 wyniosło to 2,22 mln złotych, drugim kosztem jest wniesienie opłaty za odpady do Lulkowa w wysokości 4,66 mln złotych oraz trzecie koszty to koszty inne takie jak prowadzenie Gminnego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (GPSZOK), zakup worków na odpady selektywne, opłata administracyjna, windykacja należności, itd. w kwocie ok. 0,71 mln złotych. Powiedział, że w roku 2019 wpływy będą zbliżone, natomiast koszty będą wyższe ponieważ od 1 lipca 2018 roku według ustawy, gmina ma obowiązek zbierania odpadów bio-degradalnych (BIO). 


Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy wzrost jest za pół roku, czy szacowany za cały rok?


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że jest to szacowane
w skali rocznej. Wyjaśnił, że gmina zakupiła wszystkim mieszkańcom pojemniki do BIO odpadów, zapewniła odpowiednią ilość razy odbioru tych odpadów oraz mycie tych kubłów, gdzie koszt w skali roku wyniósł ok. 950 tys. złotych.


Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy powiedział, że gmina traktuje wszystkich jednakowo, bez względu, czy ktoś nie produkuje odpadów BIO, czy na niskim poziomie, czy 100 kg to płaci jednakową opłatę.


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że kiedyś było tak, że każdy płacił za swoje „śmieci” a w nowym systemie wszyscy płacą równo za wszystkich odpady. Wyjaśnił, że opłata marszałkowska wynika z rozporządzenia Rady Ministrów i pochodzi ona od 1 tony śmieci zakopanych w ziemi. W roku 2013 wynosiła ona 70,97 zł za tonę, w 2018 roku wynosiła 140 zł za tonę, w 2019 roku 170 zł za tonę a w roku 2020 będzie ona wynosiła 270  zł za tonę. Powiedział, że zakład w Lulkowie działa w ramach Spółki  URBIS, która jest własnością miasta Gniezna, ponosi ona koszty (pensje, energia, amortyzacja maszyny), które są pokrywane z opłat, które ponoszą  gminy przy wjeździe na bramie w Lulkowie, czyli waga odpadów x cena za tonę brutto, gdzie Spółka URBIS wraz z Prezydentem Gniezna podwyższyła stawki z 264 zł za tonę na 340 zł za tonę. Po przeanalizowaniu wszystkich dokumentów Gmina Września wraz z 14 gminami, oprócz miasta Gniezna, złożyła doniesienie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o działaniu niezgodnym z prawem przez Spółkę URBIS, sprawa toczy się już od roku. Gmina nie posiada podpisanej aktualnej umowy ale ponosi koszty według narzuconych stawek przez Spółkę. Poinformował, że po wygranej sprawie w UOKiK-u Spółka, będzie musiała zwrócić gminie różnicę wraz z odsetkami za pobieranie zbyt dużej opłaty.

 

Radny Damian Staniszewski oraz radny Kornel Tomczak o godz.17:31 opuścili posiedzenie komisji.


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że w połowie roku 2018, Chiny główny odbiorca plastików (petów) zaprzestał skupu i zgłaszania zapotrzebowania na plastik. Wyjaśnił, że mieszkańcy Gminy Września rocznie produkują ok. 13 mln kg „śmieci zmieszanych” plus plastiki z odpadów segregowanych w wysokości 637 tys. kg Mieszkańcy wybierają z odpadów ok. 5% plastików, gdzie maszyna do segregacji w Lulkowie po wrzuceniu 100% odpadów zmieszanych potrafi to przesegregować tak, że wylatują rożne frakcje jakie jest w stanie wybrać takie jak, szkło, metal, papier, plastik. Koszt PUK-u zbioru 637 tys. kg plastików przez rok z całego Miasta i Gminy Września wynosi ok. 180 tys. zł.

Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy pensje trzeba doliczyć do kosztów?

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że jest ona już wliczona w koszt wystawionej faktury przez Spółkę URBIS. Wyjaśnił, że opłaty za odpady niesegregowane wynoszą 340 zł brutto za „śmieci”, natomiast za „pety” segregowane w workach  gmina płaci 31 zł za tonę. Powiedział, że przy odjęciu różnicy cen, gmina na każdej tonie przywiezionej w workach „petów” zaoszczędza kwotę 309 zł opłaty na bramie oraz gdy się pomnoży tą kwotę z liczbą zbieranych worków to suma jest mniejsza i wynosi ok. 150 tys. złotych. Wyjaśnił, że gmina zaoszczędza na tym, że przywozi we workach ale płaci za to, że samochody pojechały je zebrać, za zbieranie do worków oraz za worki, gdzie maszyna na sortowni wyrzuciłaby plastiki. Powiedział, że w Polsce jest duży zbiór „petów”, którego nikt nie chce kupić, dlatego systemem powszechnie stosowanym za zachodnimi granicami polski jest zamiana tego wszystkiego w energię w spalarni, zostanie to spalone z czego powstanie energia użytkowa (ciepło, energia elektryczna oraz brak odpadów). Poinformował, że koszty w roku 2019 są niestety dużo większe, niż opłaty zbierane od mieszkańców. 

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że według danych w Niemczech, w Krajach Skandynawskich, w Holandii jest spalana ponad połowa śmieci.


Radny Waldemar Grześkowiak powiedział, że spalanie jest na takim poziomie, że spaliny, które wydobywają się z komina są czystsze od powietrza używanego do spalania. 

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że są one pod szczególną kontrolą, np. spalarnia w Koninie (tak jak i wszystkie inne), jest podłączona do Inspektoratu Ochrony Środowiska w Poznaniu – online, czyli pracownicy w inspektoracie widzą to samo co pracownicy na sterowni w spalarni w Koninie. Wyjaśnił, że spalarnia przez lata istnienia miała tylko raz problem z zaworem, przez który wydobywała się na zewnątrz para wodna oraz, że w środku spalarni i na zewnątrz nie czuć zapachu spalanych śmieci. Powiedział, że jest to mniej uciążliwe sąsiedztwo dla mieszkańców niż zakład w Lulkowie.      


Radny Waldemar Grześkowiak powiedział, że w Wiedniu spalarnia znajduje się centrum miasta.


Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że w krajach Skandynawskich znajdują się małe spalarnie, które znakomicie dają sobie radę.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że dofinansowania ze środków unijnych jakie były, a teraz już ich nie ma, to były nie na spalarnie tylko na maszynę segregującą śmieci. Poinformował, że szczegółowe dane zawarte są w opracowanej analizie  ( załącznik nr 3 i nr 4).


Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy zapytał, na jaki okres czasu Gmina Września będzie związana ze Spółką w Lulkowie i tym sposobem utylizacji śmieci?

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że na zawsze, chyba, że zmienią się przepisy krajowe. Wyjaśnił, że w Urzędzie Wojewódzkim odbyło się spotkanie
w sprawie przygotowanej zmiany ustawy, gdzie zakończy się tym, że wszystkie gminy, które wnioskowały o to aby nie były przywiązane do jednego regionu dostarczania odpadów komunalnych, ponieważ skutkuje to wzrostem ceny.


Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że komisja spotkała się aby zaradzić coś temu oprócz podwyżki i zapytał, czy coś jeszcze jest możliwe do wdrożenia?

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że gmina może naruszyć prawo i nie bilansować tego, czyli dokładać z budżetu (choć nie wolno) i do czasu aż Rada Miejska nie podejmie decyzji, będzie „stan zastany”. Wyjaśnił, że dokładając nawet łamiąc przepisy, gmina będzie musiała zabrać z zadań inwestycyjnych środki zapisane w budżecie aby dołożyć 2,5 mln zł aby się to zrównoważyło oraz to, że  koszt segregacji odpadów jest droższy od tego, że gmina zaoszczędzi „oddając pety” w Lulkowie, to czym więcej będzie ich wysegregowanych tym więcej gmina będzie miała strat. Powiedział, że gmina nie przeprowadziła badań pod względem kosztów na szkle, papierze i metalu.


Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy w przedsiębiorstwie ktoś rozważał taki pomysł, żeby zrobić kilka punktów zbiorczych?

 
Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że gmina posiada jeden punkt zbiorczy GPSZOK.


Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że np. powstaje pięć kontenerów w różnych dzielnicach miasta i raz w tygodniu można by było odpady BIO zebrać.


Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy odpowiedział, że gmina ma podpisaną umowę na 3 lata z PUK, której się nie cofnie.


Paulina Iglewska, referent Wydziału Podatkowego wyjaśniła, że jeżeli gmina postawi takie kontenery na terenie gminy to mieszkańcy zaczną wrzucać wszystkie odpady nie tylko BIO. 


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że jeżeli ktoś do swojego kosza wrzuci źle to będzie wiadomo, kto to zrobił, a jeśli wrzuci do zbiorczego kosza to nie zostanie  zidentyfikowany.  

Radny Waldemar Grześkowiak powiedział, że na punkcie GPSZOK-u są pracownicy, którzy sprawdzają co mieszkańcy wrzucają do koszy.

 

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że pięć kontenerów nie zdałoby rezultatu ponieważ w gminie jest 49 wiosek i mieszkańcy wsi nie zgodzą się wozić do sąsiednich wiosek, gdzie będzie stal kontener na odpady BIO.

Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy z  gospodarstw  także?

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że tak, jest to określone
w  ustawie, chyba że ktoś posiada kompostownik, który musi zgłosić do gminy.

Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że trzeba zachęcić mieszkańców do tych kompostowników.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że nie zmieni to kosztów.

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że jeżeli na danej ulicy będzie znajdował się jeden kompostownik, są projekty ustawy, które przewidują, że gmina może wprowadzić ulgi za kompostowanie np. na ul. Kosynierów będzie jeden kompostownik to samochód musi dojechać do pozostałych posesji oraz w drugą stronę dzieje się tak samo  ponieważ  gdy jedna posesja nie będzie posiadała kompostownika a reszta tak to samochód musi tam dojechać a koszt dojazdu ponoszą wszystkie pozostałe posesje.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że  kosztem jest transport oraz że nie płaci się tylko za swoje śmieci tylko wspólnie za wszystkich.

Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy zapytał, czy pomimo posiadania kompostownika nie zwalnia to mieszkańca z opłaty?

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że gdyby wszyscy mieszkańcy posiadali kompostowniki to gmina nie zbierałaby odpadów BIO lub byłyby wrzucane jak do tej pory do odpadów zmieszanych a maszyna na sortowni wybrałaby to.


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że byłoby to najlepszym rozwiązaniem, ponieważ zakupiona maszyna za 100 mln potrafi to zrobić.

Radny Łukasz Cichy zapytał, czy nieprzesegregowane odpowiednio pety są sprawdzane
w Lulkowie?

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że tak i są nakładane kary na gminę.

Radny Waldemar Grześkowiak powiedział, że w Lulkowie także sortują tworzywa wymieszane
z metalem, ponieważ do worka można wrzucić wszystkie selektywnie zebrane materiały, które powinny być  podczyszczone.

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że tworzywa są wyrzucane na plac i są doczyszczane, np. gdy na plastiku jest papier to zatrudnione osoby zdzierają te etykiety, itp...
 
Radny Waldemar Grześkowiak powiedział, że płaci się za selektywną zbiórkę źródła, czyli przy posesji a drugi raz, gdy doczyszcza się, gdy przechodzi przez dane stanowisko.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że najprostszym przykładem jest trawa, którą mieszkańcy zbierają we worki i wrzucają do pojemników BIO, gdzie taki worek nie powinien się znaleźć. 

Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy zapytał, czy była robiona symulacja jaki byłby koszt na osobę, zważywszy na to że w roku 2019 upłynęły już 4 miesiące, żeby zbilansować w  8 miesiącach wzrost kosztów plus 4 miesiące, które mieszkańcy płacą za śmieci po starej stawce, czy będzie to ok. 6 złotych?

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że stawka powinna oscylować pomiędzy 16 zł za segregowane a 20 zł za niesegregowane, ponieważ gmina na miesiąc potrzebuje ok. 706 tys. zł i przy podwyżce 33% i 60% jest to najlepiej skalkulowana stawka.


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że podnoszenie stawki dla niesortujących jest niebezpieczna, ponieważ większość mieszkańców przepisze się do grupy segregujących i będą płacić mniej oraz to, że zaniechają tej segregacji. Poinformował, że wzrosną koszty utrzymania rodzin i że 1000 rodzin w Gminie Września rocznie otrzymuje dodatek mieszkaniowy, którego wypłata jest wyliczana w oparciu o koszty energii elektrycznej, cieplnej, wody i opłaty śmieciowej. Wyjaśnił, że wzrost kosztów za śmieci spowoduje, że te rodziny wykażą większe koszty.

Radny Waldemar Grześkowiak powiedział, że jest to bardziej racjonalne, niż gdyby gmina miałaby i chciałaby wszystkim równo dofinansować z budżetu gminy.
 

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że dofinansowanie otrzymują te rodziny, które spełniają kryteria zbyt niskich dochodów i wysokich kosztów utrzymania, takich rodzin jest ok. 1000 rocznie.


Radny Jarosław Kowalewski zapytał, jaka jest częstotliwość odbioru odpadów BIO?


Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy powiedział, że zależy to od pory roku.


Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy była jakaś symulacja aby zmniejszyć tą częstotliwość?


Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że gmina ma rozstrzygnięty  przetarg i kwota jest skalkulowana oraz że terminy częstotliwości wywozu są określone w ustawie.


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że odpady BIO to nie tylko trawa ale także odpady szybko psujące się. Poinformował, że była grupa gmin, która wcześniej wprowadziła zbiór BIO i po kilku latach, służyły one doświadczeniem dla innych gmin.      


Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy jest szansa do zmuszenia mieszkańców, którzy posiadają ogródki, posesje, domy jednorodzinne do założenia kompostowników?


Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że gmina nie może mieszkańców zmusić.


Radny Jarosław Kowalewski zaproponował aby gmina wprowadziła ulgę w opłacie.


Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy powiedział, że pomimo iż, np. 199 posesji będzie posiadało kompostownik a jedna posesja nie to koszty przejdą na wszystkie posesje.


Radny Łukasz Cichy zapytał, czy jest popyt na papier, na stal, żeby to segregować?


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że na papier i stal tak, szkło trafia do huty ale z plastikiem jest już duży problem ze zbytem.


Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że ze stalą nie ma problemu, ponieważ zostanie wybrana  przez panów, którzy chodzą po mieście i z pojemników ją zbierają. Zapytał, czy całkowita likwidacja worków jednorazowych nie wchodzi w grę i zakup dodatkowych pojemników?


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września zapytał, radnego Jarosława Kowalewskiego, czy chodziło  o to aby zmniejszyć koszty przez rezygnację z worków?


Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że tak, chociaż koszt będzie niewielki.


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że każdy z mieszkańców musiałby zakupić worki, gdzie część by nie kupiła i wrzucałaby bezpośrednio do pojemników.


Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że w takich przypadkach byłoby trudno rozpoznać daną frakcje odpadów.   


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że z ustawy wynika to  jaki powinien być kolor.


Radny Jarosław Kowalewski zapytał, gdyby gmina  wyposażyła mieszkańców w takie pojemniki plastikowe?

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że byłby to duży koszt.


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że mieszkańcy nie zgodzą się na kolejny pojemnik na swojej posesji.


Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że w materiałach przekazanych do komisji na str. 14 znajdują się dane dotyczące worków ile gmina wydaje miesięcznie, jest to ok. 40 tys. worków. W roku 2018 gmina dokupiła i było 250 tys. gdzie średnio wydawanych żółtych worków do tworzyw sztucznych jest miesięcznie ok. 20 tys. sztuk.
 
Paulina Iglewska, referent Wydziału Podatkowego poinformowała, że w roku 2013 wydanych worków było tylko 12 tysięcy.

Radny Waldemar Grześkowiak powiedział, że na stronie internetowej Urzędu Miasta i Gminy znajduje się bardzo dużo informacji dotyczących tematyki gospodarki odpadami komunalnymi, natomiast na stronie internetowej Miasta Gniezna jest jej bardzo mało.


Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy zmniejszyła się ilość śmieci wysypywanych w lasach, rowach?

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że tak.

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że nie ma limitu ilościowego na oddawanie śmieci.


Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy limit gruzów rozbiórkowych odpadów jest wykorzystywany przez mieszkańców?


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że firmy wykonujące remonty same zabierają gruzy robiąc to nielegalnie i narażając się na wysokie kary.


Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że jeśli ktoś wykonując remont w domu wybiera najkorzystniejszą ofertę na rynku, zamawia pojemnik łódkę, którą firma dostarczy i do której oprócz styropianu można wrzucić tylko czysty gruz.  


Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy likwidacja i ograniczenie worków nie wchodzi w grę?


Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że są to niewielkie koszty w skali roku.

Radny Jarosław Kowalewski zapytał, o zbiorcze punkty, czy również odpadają bo będzie problem? 

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że worki w skali roku 2018 jest to koszt ok. 60 tys., gdyby gmina zakupiła 100% więcej to jest to ułamek względem innych wydatków a jeśli chodzi o punkty o których mówił radny Jarosław Kowalewski są to mini GPSZOK-i dla których są specjalne obostrzenia, czyli monitoring, ubezpieczenie oraz zabezpieczenie finansowe. Koszt posiadanego przez gminę GPSZOK-u na obecną chwile wynosi ok. 100 tys. zł i tyle samo wynosiłby koszt powstałego kolejnego GPSZOK-u. 

Radny Jarosław Kowalewski zapytał, o zmianę częstotliwości odbioru, może ją zmniejszyć?


Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że jest to niemożliwe, ponieważ wynika to z ustawy oraz z 3 letniego rozstrzygniętego przetargu, który musiałby być negocjowany, gdzie wystąpiłoby ryzyko że pojawi się inna firma, która przedstawi większe koszty.


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września zapytał, radnego Jarosława Kowalewskiego, czy mówił o odpadach BIO?

Radny Jarosław Kowalewski odpowiedział, że np. zmieszanych.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że mieszkańcy nie mieszczą  przez dwa tygodnie odpadów zmieszanych w koszach.

Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że kompostowniki również nie wchodzą w grę, ponieważ nie wszyscy mieszkańcy z tego skorzystają.

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że jedyną możliwością zaoszczędzenia jest zagospodarowanie, czyli Lulkowo, które jest największym kosztem dla gminy.

Radny Jarosław Kowalewski  zapytał, czy gmina związana jest umową oraz, czy nie może np. makulatury, złomu wywieź do innego punktu?

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że jest to wątpliwy temat, ponieważ gmina ma doświadczenia z początku Lulkowa, gdzie był problem z odbiorem tych surowców.

Paulina Iglewska, referent Wydziału Podatkowego powiedziała, że firma nie odbierała tych surowców oraz że nie płaciła za nie gminie.

Radny Jarosław Kowalewski  zapytał, o zbiórkę makulatur w szkołach?

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że mieszkańcy zbierają makulaturę na studnię w Sudanie oraz że akcja cały czas trwa.

Radny Jarosław Kowalewski poinformował, że w Poznaniu znajduje się firma która skupuje makulaturę. Powiedział, że jeżeli różnica opłaty pomiędzy odpadami segregowanymi a odpadami niesegregowanymi, będzie zbyt duża to mieszkańcy zaczną zmieniać swoje deklaracje.

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że stawka opłaty musi być skupiona na stawce niesegregowanej.

Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że gminie bardziej opłacałoby się nie segregować odpadów, czyli jak najmniejsza różnica pomiędzy segregowanymi a niesegregowanymi. 

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że można tak założyć.

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że jest już projekt ustawy, gdzie różnica stawki pomiędzy segregowanymi a niesegregowanymi ma być czterokrotnie wyższa  oraz za brak segregacji stawka czterokrotnie wyższa.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że jeżeli stawka za odpady segregowane wynosiłaby 10 zł to za odpady niesegregowane miałaby wynosić 40 zł, gdzie wiadomo, że wszyscy mieszkańcy zmienią deklaracje na segregowane.

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że w uzasadnieniu projektu jest zapisane, że w założeniu gminy mają zyskać z wpływów z odpadów niesegregowanych.

Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy powiedział, że jedynym czynnikiem na który gmina miałaby wpływ i który obniżyłby koszty gospodarki śmieciowej to walka z opłatą na bramie w Lulkowie.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że może zmienić sytuacje zniesienie przypisania Gminy Września do Lulkowa, wtedy gmina będzie mogła wybrać miejsce gdzie odwiezie odpady.

Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy zapytał, czy jest to jedyny czynnik na który gmina może mieć wpływ?

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że jest to minimalna szansa  oraz że, każdy dalszy transport to wyższe koszty a oszczędność znikoma.

Radny Ryszard Szwajca powiedział, że gdyby to zostało zniesione to alternatywą dla gminy byłaby spalarnia w Koninie, gdzie odległość jest porównywalna.

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że występują tam moce przerobowe instalacji.

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że spalarnia  posiadałaby moce przerobowe oraz że gminie została złożona propozycja współpracy z instalacją
w Jarocinie.

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że gmina oczekuje na decyzję UOKiK-u w sprawie Lulkowa.

Radny Jarosław Kowalewski zapytał, kiedy sprawa zostanie rozstrzygnięta?

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że trwa postępowanie przygotowawczo -  wyjaśniające.

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że postępowanie nadal trwa a jak się zakończy to tym, że sprawa zostanie umorzona lub będzie wszczęta sprawa antymonopolowa, może ona trwać również rok, może zostać wydana pozytywna decyzja Prezesa  UOKiK-u od której Lulkowo może się odwołać do Sądu Konsumenckiego. Wyjaśnił, że z informacji jakie posiada gmina to w ciągu roku nastąpią zmiany prawdopodobnie w Gnieźnie i zmieni się stanowisko w tej sprawie, ponieważ nie widać chęci z drugiej strony do rozmowy i porozumienia. Gmina przedstawiła w oparciu o plany i wyliczenia spółki, że gdyby została przyjęta stawka jaka proponowało 13 gmin poza Prezydentem Gniezna, czyli podwyżka cen nie o 30 % tylko o 15,11%  to spółka w Lulkowie przy wszystkich kosztach jakie posiada to rok zakończyłaby z zyskiem netto powyżej 1 mln zlotowych. Poinformował, że w UOKiK - u jest bardzo wiele postępowań oraz że nie wydaje pochopnie decyzji, ponieważ sprawa może mieć duży wpływ finansowy na system w całym kraju. Powiedział, że jeżeli gmina płaci stawkę jaką wyznaczyło Lulkowo i w efekcie końcowym w sądzie gdyby gmina wygrała, to spółka musi wypłacić z odsetkami środki. Poinformował, że opłata marszałkowska wzrośnie w 2020r. ze 170 zł  na 270 zł za tonę oraz że w przyszłym roku stawka za odbiór odpadów w Lulkowie może znowu wzrosnąć.

Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy zapytał, czy opłata marszałkowska jest umieszczona w cenie za tonę śmieci na bramie?

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września odpowiedział, że tak.

Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy zapytał, czy
w zależności od tego na ile spółka przeszacowała podwyżkę, czy może teraz  tego nie podnosić i  to ukryć?

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września odpowiedział, że Spółka przeszacowała podwyżkę, ponieważ, gdyby tak nie było, to kwota, która obowiązuje na dzień dzisiejszy zostałaby podwyższona w 2019r.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że opłatę marszałkowską podwyższono między rokiem 2018 a 2019 a ceny w Lulkowie między rokiem 2018 a 2019 pozostały takie same oraz jak to jest możliwe, że wzrosła opłata marszałkowska a cena na bramie w Lulkowie jest taka sama jak w zeszłym roku.

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że minimalna pensja także wzrosła, gdzie można założyć, że koszty pracy w spółce także mogły wzrosnąć.
  
Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy była przeprowadzona symulacja podwyżki opłaty
w gminie na 13 zł i jak przedstawiałaby się sytuacja finansowa?

Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy powiedział, że nie ma stawki 13 złotych.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że jest to stawka Pyzdr.

Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy była symulacja konkretnych kwot?

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że 16 zł i 20 zł są to stawki najbliższe kwoty, którą gmina potrzebuje do regulowania wszystkich należności.

Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy to spowoduje, choć wiadomo, że sytuacja od razu się nie poprawi, to perspektywicznie w jakim okresie poprawi się sytuacja?

Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy odpowiedział, że wystarczy to na zamknięcie tego roku z przyjęciem że 4 miesiące są opłacane po starej stawce.
 
Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy będzie to powodowało, że będzie jakaś nadwyżka?

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że jest to z założeniem, że wszyscy zapłacą a jeśli ktoś nie zapłaci i na koniec roku jest ok. 400 tys. zaległości, jest to związane z tym że ostatni termin płatności jest na 15 grudnia, który nie kumuluje się z terminem płatności podatku, który przypada na 15 listopada. Powiedziała, że nie każdy wpłaca na koniec roku tylko z początkiem przyszłego roku, czyli wpływy i zaległości są na koniec roku mniejsze i gmina musi wyłożyć te środki ponieważ faktury spływają w miesiącu grudniu. Wyjaśniła, że jest to przy założeniu, że wszyscy zapłacą. Są przeprowadzone egzekucje, gdzie nie ze wszystkich można ją egzekwować wtedy jest ona bezskuteczna.

Radny Ryszard Szwajca zapytał, czy może uzyskać dokładną kwotę wydatków gospodarki odpadami komunalnymi za rok 2018?

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że znajduje się w materiałach na str. 11  w kwocie 7 590 221,49 zł, wydatkowany w roku budżetowym 2018.

Radny Ryszard Szwajca zapytał, czy dochody zostały zrealizowane tak jak były planowane?

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że wpływy są zawsze mniejsze gdzie przypis był na kwotę 6 mln a wpływ był  na kwotę 5,5 mln do którego dochodzą odsetki, czyli ok. 93% wpływów ze ściągalności.
     
Radny Ryszard Szwajca powiedział, że gmina wyczerpała rezerwy z poprzednich lat do „zera”
a w roku 2019 funkcjonuje  na wpływach oraz czym później gmina ustali nowe stawki tym więcej będzie musiała dopłacać z budżetu.

Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że przy zaproponowanych stawkach 16 zł i 20 zł po przeliczeniu wychodzi wpływów 8 500 075,44 złotych.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września zapytał, czy jest to wyliczenie za 12 miesięcy?

Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że tak?


Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że jeśli będzie podwyżka to od 1 maja br.

Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że jeśli od  maja to mieszkańcy ciężko to przyjmą.

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że gmina zdaje sobie sprawę, że będzie to duże obciążenie finansowe.

Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy spowoduje to, że za trzy lata ustabilizuje się sytuacja pod warunkiem, że w Lulkowie nie wzrośnie oplata?

Radny Ryszard Szwajca powiedział, że trzeba być wyjątkowym optymistą aby te stawki wytrzymały trzy lata. 

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że te stawki wytrzymają przez rok.

Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że Rada rozumie problem tylko jak przekazać
i wytłumaczyć to mieszkańcom.

Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy powiedział, że
z rozsądkiem oraz za pomocą mediów aby obiektywnie to przedstawiły i pokazały jaki jest problem.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że nie ma tajemnicy i liczby są znane, powszechne i opublikowane na stronie internetowej z wykonania budżetu, gmina nie mogła robić zapasu, miało się to równoważyć. Wyjaśnił, że gminie posiadała lekki zapas i nie było  potrzeby podwyższać stawki.

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że gmina musi działać zgodnie z prawem.

Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy powiedział, że na str. 15 jest zapisana ilość dłużników 1695, ilość wystawionych tytułów wykonawczych 1329, za stan zaległości powyżej 400 tys. Zapytał, czy wystawione ok. 80% w stosunku do dłużników tytuły wykonawcze dotyczą tylko  kwoty połowy zadłużenia?

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego odpowiedziała, że rok jest zamykany
z taka zaległością i w trakcie całego roku 2018 przybywa z każdym miesiącem dłużników, gdzie  niektórzy z nich płaca, dlatego tych cyfr nie można tak porównywać, ponieważ w styczniu ta zaległość maleje do połowy a z każdym kolejnym miesiącem wzrasta.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, aby radni zwrócili uwagę, że mieszkańcy Gminy Września od 2014 roku nie ponoszą opłat za podatek od nieruchomości względem wszystkich innych gmin w Polsce.

Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że jest to błąd, ponieważ mieszkaniec musi płacić jakiś podatek i wtedy może powiedzieć „płace to wymagam”.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że mieszkańcy nie płacą
a wymagają.

Radny Jarosław Kowalewski zaproponował, aby płacić podatek od nieruchomości od powierzchni mieszkalnych, bo wolałby płacić podatek i mieć systemowe rozwiązanie ulg i zachęt np. do segregowania, do oszczędzania wody itp.
 
Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy powiedział, że
z przedstawionych danych wynika, że segregowanie podraża gminie koszty.

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że stawka za mieszkanie jest bardzo niska i maksymalna ustawowa wynosi ok. 60 groszy.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że w skali roku opłata za mieszkanie 60 m wyniosłaby 40 złotych.

Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że środki nie miałyby być przekazane na śmieci lub na coś innego.

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że pieniędzy nie wolno przekazywać na odpady.

Radny Waldemar Grześkowiak powiedział, że w gminie funkcjonuje dodatek mieszkaniowy, który przewiduje w kalkulacji opłatę śmieciową.  

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że aby otrzymać dodatek mieszkaniowy wlicza się koszty utrzymania tj. za wodę, za śmieci, prąd oraz ogrzewanie. Gdy wzrośnie opłata śmieciowa to dana rodzina będzie miała wyższe koszty to wtedy dostanie z gminy wyższy dodatek mieszkaniowy.  

Radny Ryszard Szwajca  powiedział, że jest mowa o wszystkich mieszkańcach gminy i trzeba określić taryfę opłaty.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że jest produkowane coraz więcej śmieci, miejsce, gdzie się je likwiduje podnosi gminie opłaty oraz odbiór odpadów BIO
z posesji, gdzie wszystko to kosztuje.

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że w przygotowanym arkuszu kalkulacyjnym w wariancie gdyby gmina wprowadziła dla opłaty od maja zamiast 10 zł jest 16 zł oraz z 15 zł jest 21 zł to na koniec roku zabraknie ok. 860 tysięcy.

Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy rocznie ?

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września odpowiedział, że w br. roku, ponieważ stawka kalkulowana jest od maja. 

Radny Jarosław Kowalewski zapytał, jak będzie wyglądało w roku 2020?

Radny Ryszard Szwajca zaproponował aby ustalić najpierw stawkę na rok 2019.

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że przy całorocznej takiej opłacie gmina wyszłaby na zero przy założeniu że wszyscy zapłacą. Są to środki, które pozwoliłyby gminie pokryć takie koszty pod warunkiem, że spółka w Lulkowie nie podniesie kosztów.
 
Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że obliczał przy stawkach 15 zł i 20 zł.

Magdalena Kałużna, naczelnik Wydziału Podatkowego powiedziała, że przy stawkach np. 16 zł i 22 zł to wpływów miesięcznie jest 727 tys., a gmina potrzebuje 710 tys. gdzie jest to niewielka różnica.

Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że zakładając, że wzrośnie oplata marszałkowska
w 2020 roku.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że gmina nie wie ile Lulkowo podniesie, ponieważ jest to fragmentem opłaty na bramie.

Radny Jarosław Kowalewski zapytał, czy ten rok się bilansuje?

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września odpowiedział, że nie.

Radny Ryszard Szwajca zaproponował stawki opłat dla segregowanych w kwocie 16 zł a dla niesegregowanych w kwocie 22 złotych.

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta i Gminy Września powiedział, że pomimo to ten system w całości nie zbilansuje się w roku 2019.

Karol Nowak, zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Września powiedział, że żeby zbilansować w 100% to trzeba by było podnieść stawki o 79% jedną i drugą, jest to zbyt dużo, ponieważ byłyby to kwoty 17,90 zł oraz 26,85 złotych.

Radny Waldemar Grześkowiak powiedział, że jeżeli opłata przechodzi w dodatek mieszkaniowy dla ok. 1000 rodzin w Gminie Września, które otrzymają wsparcie to w systemie powinno być jak najbardziej dopięte przychody z kosztami. Wnioskuje o stawkę dla odpadów segregowanych w kwocie 17 złotych.

Radny Jarosław Kowalewski złożył propozycję stawek dla odpadów segregowanych w kwocie 15 zł a dla odpadów niesegregowanych w kwocie 20 złotych. Powiedział, że mieszkańcy znoszą podwyżki systematyczne niż podwyżki jednorazowe.

Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy powiedział, że jest to niezgodne z prawem, ponieważ rada jak i  gmina nie może zarabiać ani do tego dokładać, jest to system samo bilansujący się.

Radny Waldemar Grześkowiak powiedział, że nikt nie potrafił Radzie przedstawić symulacji kosztów jednej tony na etapie, gdy została przyjęta przez parlament ustawa w 2013 roku oraz gdy przypisano Gminę Września do rejonu Gnieźnieńsko – Wrzesińskiego. Wyjaśnił, że zdarzyło się kilka rzeczy i nie było wiadomo jaki będzie miało to wpływ na cenę gdy to ruszyło w 2015 roku a w roku 2019 już wiadomo na ile to będzie miało wpływ .        


Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy poddał pod głosowanie propozycje stawek 15 zł, 16 zł, 17 zł za opłatę selektywnej zbiórki odpadów komunalnych.


Komisja Komunalno- Finansowa Rady Miejskiej we Wrześni w obecności 5 radnych podczas posiedzenia przeprowadziła głosowanie w sprawie propozycji  stawek 15 zł, 16 zł, 17 zł za opłatę selektywną zbiórki odpadów komunalnych.


Komisja Komunalno- Finansowa w obecności 5 radnych, 1 głosem „za”, 4 głosami „przeciw”, 0 głosów „wstrzymujących się”, negatywnie zaopiniowała propozycję stawki 15 złotych za opłatę zbiórki odpadów selektywnych.

Komisja Komunalno- Finansowa w obecności 5 radnych, 2 głosami „za”, 2 głosami „wstrzymującymi się”, 1 głosem „przeciw”, plus głos „za” przewodniczącego komisji, pozytywnie zaopiniowała propozycję stawki 16 złotych za opłatę zbiórki odpadów selektywnych.


Komisja Komunalno- Finansowa w obecności 5 radnych, 2 głosami „za”, 3 głosami „przeciw”, 0 głosów „wstrzymujących się”, negatywnie zaopiniowała propozycję stawki 17 złotych za opłatę zbiórki odpadów selektywnych.


Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy poddał pod głosowanie propozycje stawek 20 zł, 22 zł, 24 zł za opłatę nieselektywnej zbiórki odpadów komunalnych.


Komisja Komunalno- Finansowa Rady Miejskiej we Wrześni w obecności 5 radnych podczas posiedzenia przeprowadziła głosowanie w sprawie propozycji  stawek 20 zł, 22 zł, 24 zł za opłatę nieselektywną zbiórki odpadów komunalnych.


Komisja Komunalno- Finansowa w obecności 5 radnych, 2 głosami „za”, 3 głosami „przeciw”, 0 głosów „wstrzymujących się”, negatywnie zaopiniowała propozycję stawki 20 złotych za opłatę zbiórki odpadów nieselektywnych.


Komisja Komunalno- Finansowa w obecności 5 radnych, 3 głosami „za”, 2 głosami „przeciw”, 0 głosów „wstrzymujących się”, pozytywnie zaopiniowała propozycję stawki 22 złotych za opłatę zbiórki odpadów nieselektywnych.


Komisja Komunalno- Finansowa w obecności 5 radnych, 0 głosów „za”, 5 głosami „wstrzymującymi się”, 0 głosów „przeciw”, negatywnie zaopiniowała propozycję stawki 24 złotych za opłatę zbiórki odpadów nieselektywnych.


Komisja Komunalno -Finansowa po przeprowadzonym głosowaniu wyznaczyła jako sugerowaną stawkę 16 złotych za opłatę zbiórki odpadów selektywnych oraz stawkę 22 złotych za opłatę zbiórki odpadów nieselektywnych.


Radny Ryszard Szwajca powiedział, że wyższa stawka będzie dotyczyła 15% mieszkańców, którzy opłacają stawkę niesegregowaną, a rzutującą kwotą jest niższa stawka za odpady segregowane w kwocie 16 zł, gdyby Rada przyjęła to to gmina ma deficyt w kwocie 800 tys.
z tytułu gospodarki odpadami komunalnymi. Wyjaśnił, że komisja przyjęła to z konsekwencją deficytu 800 tys. zł w roku 2019.  

Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy powiedział, że z informacji uzyskanych od Burmistrza, niekoniecznie Gmina Września będzie przypisana do spółki w Lulkowie, a Poznań będzie jednym regionem, a gmina będzie mogła wybrać inne punkty dostawy odpadów.


Radny Jarosław Kowalewski powiedział, że w pierwszej kolejności będzie trzeba podpisać umowę.

Radny Waldemar Grześkowiak powiedział, że przez najbliższe 3 lata gminę będzie obowiązywała umowa oraz koszt transportu do Lulkowa optymalizowany jest przez to że stacja przeładunkowa znajduje się w Bardzie skąd zabierane są odpady do Lulkowa. Wyjaśnił, że stacja przeładunkowa znajdująca się na gruncie gminy, jest własnością Spółki na mocy porozumienia z Gminą Września oraz, że nie wiadomo czy pozwolą gminie korzystać z przeładowni.


Radny Ryszard Szwajca powiedział, że gdyby były utylizowane w spalarni w Koninie to dla gminy byłoby to korzystniejsze, niż Lulkowo lub Jarocin.  


Przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy powiedział, że propozycja została przyjęta i zostanie przedstawiona komisjom na posiedzeniu.


Pkt 4/5
Wobec wyczerpania porządku obrad przewodniczący Komisji Komunalno - Finansowej, radny Mirosław Chudy o godz. 18:43  zamknął posiedzenie komisji.
Protokół zawiera 27 ponumerowanych stron. Wszystkie załączniki znajdują się do wglądu w Biurze Rady Miejskiej w Urzędzie Miasta i Gminy we Wrześni.






Przewodniczący
Komisji Komunalno - Finansowej

/-/Mirosław Chudy



Protokolant
/-/Anita Grabarek




















Pdf
DRUKUJ
POWRÓT
ZGŁOŚ
NIEŚCISŁOŚĆ
Decyzja użytkownika w zakresie plików Cookie na niniejszej stronie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookie i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. W programie służącym do obsługi Internetu można zmienić ustawienia dotyczące plików cookie.Korzystanie z tego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookie oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.