BIP Września

Technologia google logo wewnętrzna
Strona Główna . . Baza dokumentów . Rejestr zmian . Dostęp do informacji . Statystyki . Kontakt . . . .
Statystyki   »
stronę odwiedziło osób:
12833942
ostatnia aktualizacja BIP'u:
23-09-2019
Portal - Akty prawne i protokoły
Protokół z posiedzenia komisji rozwoju wsi

Protokół
z posiedzenia
komisji rozwoju wsi
z 27 stycznia 2011 r.





Pkt 1

Przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński o godz. 11.00 otworzył posiedzenie komisji. Zgodnie z listą obecności w posiedzeniu uczestniczyło 5 członków komisji rozwoju wsi (załącznik nr 1).


Uczestnicy posiedzenia nie będący członkami komisji:

Jan Mikiciuk, prezes Spółek Wodnych we Wrześni,
Janusz Kostecki, pracownik Spółek Wodnych we Wrześni,
Barbara Nizio, kierownik Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrześni,
Marek Jaśkowiak, kierownik Zarządu Dróg w Koninie,
Waldemar Grześkowiak, zastępca burmistrza Wrześni,
Jan Krotoszyński, naczelnik wydziału inwestycyjno – komunalnego,
Robert Klimczak kierownik referatu komunalnego,
Wiesław Zieliński, inspektor w referacie komunalnym,
Kazimierz Szymkowiak, inspektor w referacie inwestycyjnym,
Anna Olkowska, samodzielny referent w Biurze Rady Miejskiej,
Jolanta Cypryańska, referent w Biurze Rady Miejskiej.


Pkt 2

Przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński przedstawił porządek obrad komisji rozwoju wsi (załącznik nr 2).


Pkt 3

Przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński po przedstawieniu porządku obrad poprosił kierownika Zarządu Dróg w Koninie pana Marka Jaśkowiaka o przedstawienie planu pracy jaki ma do zaproponowania Zarząd Dróg w miejscowościach na terenie Gminy Września.


Marek Jaśkowiak Kierownik Zarządu Dróg w Koninie, omówił ogólną istotę funkcjonowania przydrożnych rowów. Zauważył, że rowy służą głównie do odprowadzania wody z pasa drogowego oraz zwrócił uwagę na fakt, że od zeszłego roku wzrósł poziom wód gruntowych, dlatego te rowy, które już istnieją nie są w stanie pomieścić wody. Dzieje się tak głównie dlatego, że rowy znajdują się zarówno blisko pól jaki i pasa drogowego. Taka sytuacja ma miejsce na terenie Gminy szczególnie na granicy wsi Bierzglinek – Kaczanowo. Pan Jaśkowiak powiedział, że zapoznał się z sytuacją na terenie Gminy. Zwrócił uwagę, że wzdłuż drogi wojewódzkiej w Bierzglinku nie ma kanalizacji deszczowej, która służy głównie do odprowadzania wody z pól. Najlepiej byłoby zrobić tę kanalizację wraz z kanalizacją sanitarną. Powiedział również, że do odpływu wód z pól nie służą rowy przydrożne, są to rowy podstawowe i szczegółowe. Trudno powiedzieć, kiedy budowa kanalizacji deszczowej zostanie zrealizowana. Taka inwestycja jest w planach, ale nie ma precyzyjnego terminu jej wykonania. Powiedział również, że nie orientuje się jakie obszary są zmeliorowane na terenie Gminy, ponieważ nie ma dokładnych map, podkreślił fakt, że większe kompetencje w tej kwestii mają panowie z Zarządu Spółek Wodnych.


Radny Waldemar Bartkowiak zapytał czy jest możliwość udrożnienia przydrożnych rowów przy drodze wojewódzkiej w Bierzglinku i Kaczanowie? Stwierdził, że rowy od dłuższego czasu nie są drożne, są pełne wody.

Marek Jaśkowiak kierownik Zarządu Dróg w Koninie, wyjaśnił, że rowy przydrożne są pełne dlatego, że nachodzi do nich woda z pól. Należałoby wykopać rów w dolinę rzeki Warcicy, ale w przypadku Zarządu Dróg nie pozwalają na to przepisy prawne.


Jan Mikiciuk, prezes Spółek Wodnych we Wrześni, zapytał czy będzie możliwość odkopania urządzenia przy drodze wojewódzkiej w Kaczanowie na wysokości szkoły przez Zarząd Dróg? Stwierdził, że podczas budowy szkoły został zakryty dren odprowadzający wodę. Nie można również odtworzyć dokładnego położenia urządzenia melioracyjnego, najprawdopodobniej jest on umiejscowiony od strony drogi.


Marek Jaśkowiak kierownik Zarządu Dróg w Koninie, powiedział, że jeżeli urządzenia i rowy przydrożne będą należały do pasa drogowego, to oczywiście można te urządzenia odkopać, a rowy udrożnić. Podkreśla, że deklaracja pomocy dotyczy naprawy bądź udrożnienia, a nie nowych inwestycji.


Radny Stefan Ogrodowicz zapytał czy Spółki Wodne mają sporządzoną listę punktów, gdzie pomoc doraźna jest najbardziej potrzebna ze strony Zarządu Dróg? Podkreślił, że należałoby sporządzić konkretny plan działania, który ujęty zostanie również w budżecie. Jednak w pierwszej kolejności należy zniwelować podtopienia, które występują w tej chwili i są groźne dla mieszkańców.


Marek Jaśkowiak kierownik Zarządu Dróg w Koninie, powiedział, że prace należy rozpocząć od spisania punktów najbardziej zagrożonych, ustalić kolejność działania. Stwierdził również, że same prace poprzedzone zostaną wydaniem decyzji wodno – prawnych, decyzji środowiskowych i odpowiednich operatów. Zauważył, że głównym problemem jest łuk znajdujący się w Kaczanowie przed szkołą, należący do pasa drogowego, gdzie systematycznie spływa woda z pól.


Barbara Nizio, kierownik Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrześni powiedziała, że Gmina Września robiła inwestycje w obrębie szkoły w Kaczanowie. Najprawdopodobniej wtedy został zamknięty odpływ. Brakuje odcinka kanalizacji, zamknięto go podczas robót związanych z założeniem chodnika. Jeżeli chodzi o ulicę Bukową to został zamknięty przepływ w przepuście drogowym podczas robienia chodnika. Trzeba udrożnić ten przepust, gdyż rów, w którym on się znajduje ma odpływ do Wrześnicy.


Przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński zapytał czy jest możliwość wyprofilowania rowów na ul. Bukowej? Podkreślił, że woda znajdująca się w rowach stoi w miejscu i nie ma gdzie schodzić.


Marek Jaśkowiak Kierownik Zarządu Dróg w Koninie, powiedział, że jest to nieprawdopodobne żeby sprowadzić wodę w jedno miejsce z całego rowu, ale obiecał dokonać pomiarów, które pokażą czy takie rozwiązanie jest możliwe.


Jan Krotoszyński, naczelnik wydziału inwestycyjno – komunalnego, powrócił do tematu szkoły w Kaczanowie i problemu zakopanych urządzeń melioracyjnych w jej obrębie. Stwierdził, że problem z niedrożnością zaczyna się już od parkingu przy cmentarzu, należałoby odtworzyć rów od cmentarza do posesji pani Antczak, wtedy teoretycznie odpływ wody będzie.


Jan Mikiciuk, prezes Spółek Wodnych we Wrześni powiedział, że są problemy z odszukaniem zbieracza. Dreny są umiejscowione wokoło. Od cmentarza, gdzie wychodzą koło szkoły. Możliwe, że zbieracz jest pod chodnikiem. Problem jest z jego odszukaniem. Przedstawił również drugi problem ze zbieraczem w Bierzglinku za wiaduktem przy zjeździe w lewo. Zbieracz tam umiejscowiony jest stary zmieniona została drenarka na nową, a zbieracz pozostał ten sam z tą samą średnicą, podłączono do niego również nowe powierzchnie. Bywało również tak, że ludzie byli tam podłączeni z szambami. Warunkiem poprawy sytuacji jest przebudowa zbieracza, a także odcięcie tych mieszkańców którzy podłączyli swoje szamba do zbieracza.


Jan Krotoszyński, naczelnik wydziału inwestycyjno – komunalnego powiedział, że do Marszałka Województwa Wielkopolskiego zostało wysłane pismo o dofinansowanie związane z budową dodatkowych odwodnień. Podkreśla fakt, że system melioracyjny w Bierzglinku nie jest doskonały i służył też do odprowadzania szamb. Należy zatem pomyśleć w przyszłości o budowie kolektora kanalizacji deszczowej. Potrzebna jest również budowa kanalizacji sanitarnej, która głównie uzależniona jest od pozyskania środków zewnętrznych


Radny Waldemar Bartkowiak zapytał o przebudowę chodnika z Bierzglinka do Kaczanowa, oraz o dobudowę chodnika w Kaczanowie? Powiedział, że chodnik jest w złym stanie ze względu na różne prace, które odbywały się w jego obrębie. Sołectwo złożyło pismo do Marszałka Województwa Wielkopolskiego w tej sprawie. Otrzymało odpowiedź, że będzie próba realizacji w latach 2011 – 2012.


Marek Jaśkowiak Kierownik Zarządu Dróg w Koninie powiedział, że nie wie o planach przebudowy chodnika. Zwrócił uwagę, że ten chodnik był źle zbudowany. Mianowicie chodzi o wysoki krawężnik, który sprawia problemy w odśnieżaniu, utrudnia odpływ wody. W ten sposób cały śnieg odgarniany zostaje na chodnik sprawiając problem mieszkańcom. Poprosił o dostarczenie korespondencji pomiędzy Marszałkiem Województwa Wielkopolskiego a Sołectwem, a także o skierowanie pisma do Zarządu Dróg w Koninie z zapytaniem o sytuację przebudowy chodnika, aby stwierdzić czy rzeczywiście ta inwestycyjna została ujęta w budżecie.


Przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński powiedział, że ten chodnik nie jest wcale taki zły. Większy problem stanowi chodnik na wiadukcie. W czasie zimy chodnik zostaje zasypywany przez pługi, co uniemożliwia przejście pieszym.


Jan Krotoszyński, naczelnik wydziału inwestycyjno – komunalnego przedstawia listę podtopionych miejsc na teranie Gminy Września (załącznik nr 3).

Podkreślił, że dzięki Straży Pożarnej straty z tytułu podtopień były znacznie mniejsze.


Przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński poprosił przedstawicieli Spółek Wodnych o najważniejsze informacje dotyczące funkcjonowania spółek i ich sytuacji na terenie Gminy Września.


Jan Mikiciuk, prezes Spółek Wodnych we Wrześni powiedział, że na terenie Gminy istnieje 1 spółka „Gutowo Małe”. W skład spółek wchodzi ok 11 tysięcy ha obszarów zmeliorowanych oraz ok 230 km rowów szczegółowych do utrzymania. Spółki finansowane są ze składek. Wysokość składek jest ustalana na walnych zgromadzeniach przez rolników. W poprzednim roku wynosiła 19 zł za ha. Budżet Spółki obliczany jest ze względu na wpływy składek. Planowo powinien wynosić ok 252 tysięcy zł, wpłynęło natomiast 219 tysięcy zł, tak więc ściągalność składek kształtuje się na poziomie 75%.Oprócz składek Spółka Wodna ma również inne wpływy m. in. autostrada wielkopolska za odprowadzenie wód do rowów należących do spółki płaciła spółce 71 tysięcy zł. Inne instytucje, które odprowadzają wodę do urządzeń Spółki Wodnej zapłaciły 14 tysięcy zł. Poza tym spółka otrzymała dotację od Wojewody ok 8 tysięcy złotych i od Marszałka 20 tysięcy złotych. Urząd Gminy dofinansował działania spółki o 20 tysięcy zł, a Starostwo o 10 tysięcy zł, co daje w sumie 363 tysiące zł wpływów. Roboty zostały wykonane za kwotę 403 tys, skąd zaległości ok. 40 tysięcy zł. Prezes Spółek Wodnych we Wrześni podkreślił, że wszystkie te środki są niewystarczające, gdyż na ternie Gminy Września są najstarsze drenowania, około 50% drenowań zostało zbudowanych ok. 1900 roku, dlatego potrzebują coraz większych nakładów. Zwrócił uwagę na fakt, że kiedyś inaczej uprawiano ziemię, teraz natomiast poprzez wjazd ciężkich maszyn na pola i uprawianie roślin nastawionych na to, żeby sięgnąć jak najgłębiej ziemi, traci się jej strukturę. Rośliny natomiast wrastają w dreny a te się zatykają. Kałuże na polu tworzą „sztuczną podeszwę”, w ten sposób ziemia jest nieprzepuszczalna. Podtopienia spowodowane są również obfitymi zeszłorocznymi opadami, które przekroczyły normę ok 3 razy, dlatego grunt jest opity.


Po ogólnym zaprezentowaniu działania spółek Jan Mikiciuk, prezes Spółek Wodnych we Wrześni przystąpił do omówienia konkretnych przykładów zalanych miejsc:

a)Białężyce – jeden z mieszkańców Białężyc miał wybudować studzienkę na połączeniu zbieracza z rurociągiem i przepustem, żeby można było kontrolować odpływ wody, jednak do dzisiejszego dnia tego nie zrobił.

b)Nowa Wieś Królewska – woda z rowu od Nowej wsi Królewskiej wpływa na teren „Spółki Kołaczkowo”, występują spiętrzenia ze względu na rośliny, które tam rosą m. in. Krzewy. W Krzywej Górze odbyło się spotkanie rolników, na którym ustalono, że każdy rolnik przy swoim polu pousuwa zalegające krzewy i inne rośliny. Do dnia dzisiejszego żaden z rolników tego nie zrobił. Prezes zauważył, że jest tam duża zlewnia, gdyż to ten rów odprowadza wodę aż do Zielińca, z czym wiąże się duża ilość drenów a w efekcie duża ilość wody w rowie i spiętrzenia.

c)Obłaczkowo – istnieje jeden stary zbieracz do którego podłączona jest cała wieś. Na polu jednego z mieszkańców była studzienka, dzięki której wszystko spływało. Gdy budowano światłowód powstała na polu kałuża. Podejrzewano, że budowa światłowodu jest główną przyczyną powstania kałuży. Jednak zbieracz jest na głębokości ok 3 m, więc nie było to przyczyną powstania „sztucznej podeszwy” na polu. Trudno jednoznacznie stwierdzić co jest główną przyczyną powstania kałuży. Postawiono przy zbieraczu studzienkę z próbą udrożnienia. Teraz woda spuszczana jest powierzchniowo do nowej studzienki.

d)Bierzglinek - próby udrożnienia były podejmowane wiosną 2010 roku. Przy budowie szkoły zmieniono cały układ, teraz nie można poszukać zbieracza. Za płotem jednego z mieszkańców odkopano zbieracz i woda powoli odpłynęła. Jednak po obfitych deszczach problem powrócił. W Bierzglinku jest stara drenarka, w latach 70 do tejże drenarki podłączono nowe powierzchnie, natomiast średnica zbieracza została taka sama. Zauważył również, że do tego zbieracza wpływają również ścieki, trudno jednoznacznie stwierdzić którzy mieszkańcy Bierzglinka są tam podłączeni.


Przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński zapytał czy jest szansa doraźnej pomocy na terenie wsi Bierzglinek?


Jan Mikiciuk, prezes Spółek Wodnych we Wrześni powiedział, że do Spółki Wodnej w Bierzglinku należy zaledwie kilka osób, są tam również tereny niezmeliorowane. Sytuację utrudnia budowa domów mieszkalnych. Podczas ich budowy często dochodzi do przerywania drenów. Podał sytuację we wsi Kaczanowo, gdzie jedną z mieszkanek zalewała woda. Spółka Wodna sprawdziła zbieracz, okazało się że podczas budowy dren został przerwany w sześciu miejscach. Stwierdził, że pod terenami mieszkalnymi powinna być budowana nowa kanalizacja.


Salę posiedzeń opuścili radna Bożena Nowacka i radny Sylwester Jałoszyński. Od tego momentu w posiedzeniu komisji rozwoju wsi uczestniczyło trzech radnych.


Przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński zapytał co z odkrytą studzienką na ulicy Bukowej, z przekopanym poboczem na ulicy Orzechowej, gdzie asfalt się niszczy?


Barbara Nizio, kierownik Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrześni powiedziała, że w Polsce istnieje pogotowie zarządzania kryzysowego, każda Gmina musi mieć powołany sztab zarządzania kryzysowego. Takim sztabem w Gminie kieruje burmistrz. Poza tym w każdym budżecie gminnym muszą być ujęte środki na takiego typu rzeczy. W temacie niezabezpieczonych studzienek musi się wypowiedzieć sztab. Za powiat natomiast odpowiada starosta.


Na salę posiedzeń wszedł radny Sylwester Jałoszyński. Od tego momentu w posiedzeniu komisji rozwoju wsi uczestniczyło czterech radnych.


Jan Krotoszyński, naczelnik wydziału inwestycyjno – komunalnego powiedział, że wszystkie rzeczy, które zostały niedokończone zostaną naprawione, gdy będą odpowiednie warunki pogodowe. Natomiast problem odkrytej studzienki na ul. Bukowej będzie zniwelowany doraźnie. Przy ulicy Orzechowej zostanie wyprofilowany rów. Zwrócił również uwagę, że na polu przy ul. Orzechowej jest zasypany przepust.


Barbara Nizio, kierownik Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrześni powiedziała o istniejących terenach zalewowych na terenie wsi Bierzglinek, zależy to od położenia terenu, często dzieje się tak, że te tereny zostają użytkowane np. jako łąki, co często może zmieniać kierunek odpływu wody. Wokół tych terenów nie powinno się również stawiać budynków, szczególnie mieszkalnych.


Przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński zapytał co jest możliwe do zrobienia wspólnymi siłami?


Radny Waldemar Bartkowiak zapytał panów ze Spółek Wodnych jak wygląda sprawa Bierzglinka? Czy jest możliwość doraźnej pomocy?


Jan Mikiciuk, prezes Spółek Wodnych we Wrześni powiedział, że w pierwszej kolejności należy sięgnąć do map dotyczących budowy szkoły, po drugie należy znaleźć odpływ pomiędzy jednym z mieszkańców Bierzglinka a rurociągiem. Minusem jest fakt, że część mieszkanców mieszka na bardzo niskim terenie gdzie dreny są umieszczone płytko, poza tym zbieracz leci wzdłuż posesji jednego z mieszkańców, który zasadził tam wierzby, co powoduje niszczenie drenów.


Przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński zapytał jak wygląda sprawa własności rowu przy ulicy Bukowej? Ten do którego ostatnio została pompowana woda.


Barbara Nizio, kierownik Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrześni stwierdziła, że ten rów należy do Gminy Września, został skomunalizowany, w związku z tym nie należy do spółki i nie jest objęty działalnością spółki.


Przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński zapytał jak działa w Gminie sztab kryzysowy, kto do niego należy?


Waldemar Grześkowiak, zastępca burmistrza Wrześni powiedział, że przewodniczącym sztabu kryzysowego jest Burmistrz Miasta i Gminy Września. Ma on prawo do dysponowania rezerwą celową. Na tę chwilę sztab pracuje nad szczegółowym uruchomieniem tych środków, są zbierane faktury za usługi wykonane podczas interwencji.


Jan Mikiciuk, prezes Spółek Wodnych we Wrześni zapytał jaka jest możliwość wsparcia przez Gminę Września spółek wodnych na konkretny cel?


Waldemar Grześkowiak, zastępca burmistrza Wrześni poprosił o napisanie pisma do Urzędu w tej sprawie. W treści pisma należy zawrzeć konkretne propozycje wykorzystania środków.


Jan Krotoszyński, naczelnik wydziału inwestycyjno – komunalnego zwrócił uwagę na fakt, że te podtopienia, które teraz występują, raczej nigdy nie występowały w tych miejscach. W większości przypadków wynikają z gwałtownych roztopów i spływu wód powierzchniowych. Zabrakło odpowiedniego odbiornika, urządzenia melioracyjne nie miały tutaj większego znaczenia. Jako przykład podał osiedle sokołowskie – Kanał Głutowski wylał się, nie było tak, że przepust tamował. W przyszłym roku podtopienia mogą wystąpić w zupełnie innych, nowych miejscach.


Przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński stwierdził, że czasami wystarczy udrożnić wyloty i końcówki, a woda będzie schodziła. Jest to bardzo mało pracochłonne, a ma pozytywne skutki.


Jan Mikiciuk, prezes Spółek Wodnych zwrócił uwagę na dysponowanie środkami spółki, m. in. na fakt, że Spółki Wodne dostaną dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego jeżeli będzie ustalona odpowiednia składka oraz wsparcie samorządu lokalnego, czyli z Gminy bądź z Powiatu. Należy określić inwestycję i wtedy jest możliwość dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego aż do 40%, przy czym samorząd lokalny 30%, spółki 30%. Są to kryteria ściśle określone.


Waldemar Grześkowiak, zastępca burmistrza Wrześni powiedział, że często bywa tak, że to samorządy lokalne dają najwięcej środków. Podkreślił fakt, że wieś Bierzglinek w większości jest niezmeliorowana, a także to, że w przypadkach doraźnej pomocy najważniejsza jest drożność, aby mogły spływać masy wody. Gmina ze swojej strony zgadza się pomagać Spółkom Wodnym, ale oprócz bezpośredniej pomocy spółkom również podejmuje naprawy na własną rękę.


Jan Krotoszyński, naczelnik wydziału inwestycyjno – komunalnego podsumował wypowiedzi i stwierdził, że rzeczą najważniejszą jest odpływ. Zwrócił uwagę na fakt, że cieki podstawowe nie są remontowane, jako przykład podał Kanał Gutowski, który mógł się zapchać np. gałęziami. Drugą kwestią są rowy szczegółowe, gdzie też rzeczą najważniejszą jest odpływ, wtedy zbieracze melioracyjne mogą w normalny sposób funkcjonować. Gdy jest sucho nie ma takich problemów, jednak gdy przychodzą gwałtowne opady zamulone urządzenia melioracyjne nie są w stanie funkcjonować. Wszystko jednak zależy od wielkości środków finansowanych przeznaczonych na ten cel.

Radny Waldemar Bartkowiak zapytał kto jest odpowiedzialny za budowę gazociągu w Kaczanowie? Stwierdził, że rozkopano dziury przy drogach gminnych, a teraz asfalt się załamuje. Zwrócił uwagę na fakt jak można kopać przy krawędzi drogi? Zostawiono w rowach wykopaną glinę, krzewy i inne śmieci, które zapychają rowy.


Waldemar Grześkowiak, zastępca burmistrza Wrześni powiedział, że ta inwestycja nie jest jeszcze zakończona, ze swojej strony obiecał, że Gmina Września dopilnuje, aby wykonawca posprzątał po zakończeniu robót.


Jan Krotoszyński, naczelnik wydziału inwestycyjno – komunalnego zaproponował, żeby Pan Wiesław Zieliński Inspektor w Referacie Komunalnym pojechał do Sołtysa Kaczanowa w celu wspólnego oszacowania strat, które zrobiła firma robiąca gazociąg oraz zrobienia zdjęć gdy wszystko jest widoczne.


Radny Sylwester Jałoszyński zadał pytanie dotyczące sytuacji zalewu wrzesińskiego? Podkreślił, że zlew zarasta trzciną i czy jest możliwość wyczyszczenia?


Barbara Nizio, kierownik Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrześni powiedziała, że czyszczenie zostało dokonane w 2002 roku. Z prawnego punktu widzenia Wielkopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych nie będzie się już tym zajmował, ponieważ został stworzony obwód wędkarski, który powinien mieć przygotowany operat rybacki, gdzie powinno być zawarte czy można wycinać trzcinę, jeżeli nie ma takiego zapisku wymaga to zupełnie innych procedur. Podkreśliła, że proponowała wpuszczenie amura, który przeczyściłby zalew, jednak tak się nie stało.


Przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński zwrócił się z prośbą aby Gmina współpracowała ze Spółkami Wodnymi. Prosił również o informowanie sołtysów o działaniach na terenie ich wniosek.


Pkt 4 i 5

Wobec wyczerpania porządku obrad przewodniczący komisji rozwoju wsi, radny Mirosław Zgoliński o godz. 12.55 zamknął posiedzenie komisji.

Protokół zawiera 7 ponumerowanych stron. Wszystkie załączniki znajdują się do wglądu w Biurze Rady Miejskiej w Urzędzie Miasta i Gminy we Wrześni.







Przewodniczący
Komisji Rozwoju Wsi
/-/radny Mirosław Zgoliński



Protokolant
/-/Anna Olkowska

Pdf
DRUKUJ
POWRÓT
ZGŁOŚ
NIEŚCISŁOŚĆ
Decyzja użytkownika w zakresie plików Cookie na niniejszej stronie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookie i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. W programie służącym do obsługi Internetu można zmienić ustawienia dotyczące plików cookie.Korzystanie z tego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookie oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.